Świat jest splątany ze sobą bardziej, niż się to nam wydaje.
Rząd kosztem dochodów budżetowych ratuje gospodarkę przed drożyzną, czyli w istocie przed inflacją. Ogranicza bowiem podatki. To najczęściej powoduje ożywienie rynku, ale rozczaruje wielu beneficjantów budżetowej szczodrości.
Jeżeli bowiem skutkiem takiego uciekania od drożyzny miałyby być kolejne długi, to cała procedura szybkiego opracowania ustawy CPN nie miałaby wielkiego sensu. Rzadko się udaje zgasić pożar benzyną, chociaż znane są takie przypadki, kiedy intensyfikacja ognia w zamkniętym pomieszczeniu wyczerpuje tlen. Wtedy jednak wraz z pożarem zamiera wszystko, co tam żyło.
Blisko połowa Polaków uważa, że po wyborach w 2027 roku nie będzie polexitu. Przeciwnego zdania jest 29,9% respondentów, 24,2% nie ma zdania. Wydaje się, że zwolennicy demokracji uważają, że wygrają wybory, kaczyści też tak myślą, a niezdecydowani nie pójdą do urn. Pewność siebie jest matką sukcesu. Nie wygląda to zatem najgorzej.
Rząd atoli nie ma teraz możliwości uniknięcia ryzyka, związanego z ograniczeniem dochodów budżetu. Jeżeli nie zrobi niczego, aby wyborców ratować przed drożyzną, pójdą oni za kaczystami, którzy obiecają wszystko, co w realnej rzeczywistości na pewno jest niemożliwe. Już Przemysław Czarnek w swoim stylu stwierdza, że średniowieczni skrybowie szybciej przepisywali Biblię, niż rząd decydował się na ratunek Polski przed drożyzną.
Tak czy owak, widać, że z wojny w Iranie, która ogranicza dostęp do paliw, profituje Putin. Także wskutek potencjalnego osłabienia gospodarki Polski. Chyba że rządowi się jednak uda ingerencja w ceny.
Ingerencja w ceny nigdy nie jest korzystna dla gospodarki, choć czasem jest konieczna dla powstrzymania galopady.
OdpowiedzUsuńKandydatowi na kandydata Czarnkowi należy przypomnieć że pośpiech jest wskazany przy łapaniu pcheł a nie stanowieniu prawa. Skutki takiego pośpiechu PIS-u odczuwamy do dziś.
Elity PIS-u skandujące Donald Trump przypominają gościa co załatwił się pod drzwiami a teraz tłucze w nie żądając papieru.
-fere-
To prawda. Ingerencja w rynek jest zawsze niebezpieczna.
UsuńDobre metafory.
Czarnek zaś popisał się swoją, nie powstydziłaby się nią najzagorzalsza dewotka.
Generalnie biorąc, jak długo w PKW nierządzi pisior Marciniak, prawdopodobieństwo "wygranej" bandy Kaczyńskiego jest bardzo wysokie!
OdpowiedzUsuńNiezależnie od rzeczywistych preferencji politycznych Polaków...
Realne zagrożenie tworzy Moskwa, która pewnie będzie zabiegać o to, aby eurosceptyczna partia wzięła u nas władzę. Zdaniem mediów próbę jej możliwości dostaniemy niebawem, przyniosą ją wybory na Węgrzech.
UsuńStary
UsuńNajwyższy czas, by Polacy przejrzeli na oczy. Ale jak patrzę na drogi krzyżowe na ulicach wsi i miast - zaczynam wątpić...
OdpowiedzUsuń