Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

poniedziałek, 11 września 2023

Życie

 Przyznali łaskawie kobietom w połogu prawo do życia i zdrowia. Służbę zdrowia postawią na najwyższym poziomie. Chorych nawet nakarmią, jak należy albo przynajmniej lepiej.

Emerytury stażowe, dawno postulowane przez opozycję, zapłacą. Usuną z blokowisk bylejakość i je ocieplą.

Sądy obsadzą należycie, bo to przedstawiciele ludu przez swego prezesa wybiorą sędziów. Praworządność zaś nie ma ich zdaniem definicji. Wie to każdy kulturowy krewniak Wschodu. I mistrz Orban.

Sztuka ma być słuszna, a nie brylować na zagranicznych festiwalach. W tym celu zaczynają od publicznego czytania Orzeszkowej. Też jest jak lody waniliowe z soczkiem malinowym.

Tylko w szkolnictwie jest tak byczo, że praktycznie nie ma żadnych wakatów, czy innych potrzeb. Ręczy za to najbardziej słuszny ze wszystkich ministrów. Najlepszy zresztą. Nic więc tam nie zmienią.

Obiecują, a różni symetryści, prezentując atoli zbolałe oblicza, powiedzą, że przynajmniej się starają dotrzymać obietnic. W końcu pożyczyć i rozdać łatwo podobnie jak ukryć dług, póki się wierzyciele nie upomną.

A lud wierzy i czeka manny z nieba, zapominając, że Gierek przy dobrazmieńcach był detalistą.

niedziela, 10 września 2023

Zmanipulowanie

 Słowo "manipulacja" niejedno ma… znaczenie.

Minister, znany głównie z aktywności medialnej żony, napisał książkę! Teraz, ku radości oponentów, odbywa jakieś spotkania autorskie. Dzieło nosi tytuł "Zmanipulowani". 

Należy się domyślać, że dotyczy to tych, którzy nie wierzą w prawdy podzielane przez autora. Wszak są dla zwolenników jego partii tak oczywiste, że jakakolwiek wątpliwość mogłaby wynikać tylko z manipulacji.

Afera wizowa dotyczy podobno nawet dwóch milionów wydanych zezwoleń. Taka liczba imigrantów mogła dotrzeć do strefy Schengen. Także z państw podejrzewanych o terroryzm. Nasi spece odegraliby się na Unii za jej rzekomy zamiar relegowania do Polski przybyszów "z amebą"? A może to iście komunistyczny obyczaj urzędników, którzy dopuścili się zorganizowania afery, współgra z niemożnością integrowania się przybyszów, zakażonych religijnym fundamentalizmem? Okazja czyni złodzieja?

Taka postawa jakoś współbrzmi z informacją Wirtualnej Polski, że przekazaliśmy Rosji odpady z reaktora atomowego Maria. Rzecz się odbyła zgodnie z umową międzynarodową, nakazującą zwrot państwu pochodzenia odpadów z zakupionego tam, a wykorzystanego uranu. Tyle że do 2015 roku była to Francja, dopiero potem Rosja. Zwrotu zaś dokonano w 2016 roku, już po agresji na Donieck i Ługańsk, a dostarczona ilość może wystarczyć na wyprodukowanie 28 bomb atomowych.

– Kobieta w ciąży, kobieta rodząca ma też (sic!) prawo do życia i zdrowia – oświadczył Prezes. Ufff…, dobre panisko.

Mamy własną przeszłość, własne powinowactwo kulturowe i każdemu do tego zasię. Tak nam mówią ofiary manipulacji, pragnący nas uchronić przed rzekomą… manipulacją.

Trudno się w tym nie pogubić, ale na tym właśnie polega manipulacja


sobota, 9 września 2023

Postępy

Będziemy mieli drugi przekop. Teraz przez Półwysep Helski. I nie trzeba tam będzie zwozić sprzętu budowlanego. Wytnie się las, a wiatry same rozniosą wydmy po świecie, formując gustowny, acz płytki kanał. W jego osi powstanie tymczasem hotel. Potem się go przerobi może na śluzę? Populizm zaś zostawi swój ślad również w geografii Polski, przysporzy nam wysp. 

Ojciec Tadeusz Rydzyk skrytykował Przemysława Czarnka na antenie Radia Maryja. – Ja bardzo szanuję pana ministra Czarnka, ale – pierwszy raz to mówię – jestem do pewnego stopnia rozczarowany – przyznał duchowny. Dotychczas bowiem nie otwarto lekarskiego kierunku na jego uczelni w Toruniu.

Co więc ma powiedzieć starosta kłobucki? Objazd jego miasta, jeden z zapowiadanych stu, hucznie obiecany przez okazale się prezentującego posła PiS, wcale nie wchodzi w sferę rozważań ministerstwa infrastruktury.

– To była szokująca decyzja dla nas wszystkich – przyznaje Kotecki. – Kiedy to zostało ogłoszone, zapadła cisza. Skutki już widzimy. Złoty mocno się osłabił. To najlepszy test, pokazujący, że ta decyzja była błędna – mówi członek RPP o obniżeniu stóp procentowych, najnowszym radosnym dziele prezesa NBP. Eksperci niezależni mówią tak samo.

To wszystko nic. Media donoszą, że handel polskimi wizami może dotyczyć nawet 350 tysięcy takich dokumentów. Jeżeliby każdy, jak też piszą, sprzedano za 5 tysięcy dolarów, to afera by jej beneficjantom przyniosła blisko 7,5 miliarda złotych. Przy tym głupie respiratory lub inne maseczki to byłby pikuś albo małe miki.

W dodatku o przyznaniu polskiej wizy lub odmowie mieli decydować albo sami ich nabywcy na straganach, albo indyjska spółka, wynajęta podobno do pośredniczenia w weryfikowaniu chętnych. Aferę zaś ujawniły unijne służby, zaniepokojone pojawieniem się w Europie egzotycznych przybyszy z Polski, posiadacza najlepszej w świecie zapory granicznej. 

To jak wyglądałaby teraz ochrona naszej suwerenności przed niecną podobno Brukselą, siłą rzekomo lokującą nam przybyszów? Muzułmańskich, jakoby palących opony, gwałcących kobiety i w ogóle przynoszących ameby.

Tak więc czy owak, nie mamy powodu do narzekania na niedostatek informacji o …rozwoju naszej sytuacji. Pomyślnym oczywista oczywistość.


piątek, 8 września 2023

Fraktalizm

 Krzysztof Brejza rezygnuje z immunitetu w związku z wnioskiem, jaki w tej sprawie złożyła prokuratura. W imię prawdy. Mówi, że nie boi się Kaczyńskiego.

Roman Giertych również ma być ścigany za to sa samo, co już raz sądy uznały za bezpodstawne. Nie tylko się nie boi, ale podobno ma jakieś informacje dla Prezesa i ogłosi je podczas kampanii w okręgu świętokrzyskim.

Tomasz Szwejgiert na podstawie kontaktów z funkcjonariuszami twierdzi, że Kaczyński również ma powody do strachu. Przede wszystkim musi się bać się Giertycha i jego pytań. Następni w kolejce przypuszczalnych zagrożeń są dotychczasowi akolici, odsunięci od list wyborczych. 

Wystawiając zaś skompromitowanych kandydatów Prezes naraża swoją partię na podobny los, jaki zgotował krajowi, lokując na wysokich stanowiskach osoby, które się z nimi nijak nie kojarzyły. 

Boi się również sztab wyborczy PiS-u. Prezesa. Może im bowiem położyć wybory jakąś zaskakującą wypowiedzią. Na razie dzielnie go w tym zastępuje Adam Glapiński, głosząc kolejny raz, że tak naprawdę to byczo jest. Duszą drożyznę i mamy tylko, opadający już zresztą, płaskowyż, czyli inflację jednocyfrową, spadającą szybciej, jak myśleli i koniunkturę spadającą wolniej, jak myśleli.

Podobnie działają konkrety PiS. Docieplanie docieplonych blokowisk, finansowanie wycieczek patriotycznych także do rodzinnej wsi ministra i polskie produkty w polskich sklepach, gdy rodakom należą się chyba najlepsze, już teraz jest wśród adresatów obśmiewane, a mają być hitem propagandy weekendu. 

W tym wszystkim uderza postępujące rozdrobnienie powodów do strachu. Jego odczucie, począwszy od niegdyś ogólnej ksenofobii, dotarło teraz do nieufności wobec otoczenia. 

Mamy chyba przykład samopodobieństwa w polityce zarządzania konfliktem. Najpierw zamknięcie kraju przed sąsiadami, potem partii przed cudzymi ideami, na końcu siebie wobec zwolenników. I, co najgorsze, nawet wobec własnej propagandy.

To jednak proces często obserwowany w przyrodzie. Opisano go nawet stosownymi formułami matematycznymi. Obecne techniki informatyczne z pewnością pozwoliłyby łatwo wyliczyć jego granicę.

Tylko po co, skoro wybory już za miesiąc?


czwartek, 7 września 2023

Niegodziwości

 Odrzucili wszelkie reguły, które krępują jedynowładztwo. Nie tylko. Także przyzwoitość. Tym razem odsłoniła to senacka komisja w swoim raporcie o zastosowaniu Pegasusa przez dobrą zmianę.

Nie można jednak dobrazmieńcom zarzucić naśladowania Lenina. Jego bolszewicy mieli bowiem dość odwagi, aby się przyznać do odrzucenia zasad. Ba, szczycili się tym nawet. Zmiana dobra uzależniła się od kleru, a ten by ujawnienia takiej postawy nie mógł uznawać. Mimo wszystko.

PiS-owski minister kultury i dziedzictwa narodowego jest przekonany, że tak właśnie wygląda demokracja. PiS ją jego zdaniem wreszcie wprowadził w Polsce. Wedle niego przed 2015 rokiem nie było jej u nas. Tak się rozpędził, że odebrał ją nawet pierwszym rządom PiS.

Mamy obniżkę stóp procentowych. Trzykrotnie wyższą nawet od tego, co sugerowali członkowie RPP. Ci zachwyceni prezesem NBP oczywista oczywistość. Doświadczamy więc również prawdziwej walki z inflacją.

Mamy też prawdziwą troskę o Polskę w pigułce. Podobnie jak prawdziwą demokrację, przyzwoitość i wierność nakazom moralnym.

Mamy też podkreślenie roli wolnych mediów. Kiedy wyciągnęły, że wbrew oficjalnej i jedynie słusznej linii partii sprowadziliśmy do Polski tysiące imigrantów z krajów muzułmańskich, stanowisko w ministerstwie stracił jeden z najgorliwszych głosicieli rzeczonej prawdziwości

Okazało się bowiem, że ułatwienia wizowe jego autorstwa legły u podstaw zażegnania kryzysu demograficznego przez powiększenie liczby pracowników w naszych przedsiębiorstwach osobami sprowadzonymi z zagranicy. Teraz pewnie się skończy to eldorado. Zwłaszcza że znowu mieli na tym zarobić jacyś tajemniczy pośrednicy. Gdyby sprawa była jawna, mogło ich nie być, ale ideologia nie pozwala na jakieś koncesje wobec obcych. Gwałtów się bowiem na Zachodzie dopuszczają, palą opony, straszą policjantów.

Pewnie więc władze wywalą niewczesnych imigrantów i nareszcie zapanuje słuszny stan gospodarki. Wszak mamy mieć nie tradycyjny, ale prawdziwy dobrobyt. Nie będzie zatem źle, będzie tragicznie.

I o to chodzi?

wtorek, 5 września 2023

Znawstwo

– Każda partia ma prawo wystawiać kogo chce, a wyborcy zweryfikują jej ustalenia – tak pani Witek komentuje listy wyborcze PiS-u. Wielu prominentnych wydawałoby się wyrazicieli partii nie znalazło tam swoich nazwisk. Inni spadli z wysokich, biorących miejsc. Jeszcze inni niepotrzebnie obwieszali płoty swoimi banerami. Zostali bowiem przeniesieni do innych okręgów. Jest tam też niespodzianie nadgorliwiec, który chciał zwalniać naczelniczkę poczty, narzekającą na drożyznę i którego pono sam Prezes chciał wyświecić za to z partii.

Zniesiono opłaty autostradowe. Teraz przejeżdżający zatrzymują się na bramkach, aby odebrać darmowy bilet i drugi raz przy zjeździe, aby go oddać. W ten sposób państwo zrezygnowało z przychodów, ale nie z kosztów. Tak się zawsze udaje trwonić pieniądze najlepszym przedtem gospodarkom, znienacka pogrążonym w populizm. I wcale nie tylko dlatego, że na ogół zarządca nie odróżnia nawet brutto od netto. Także wskutek mnogości przepisów, w której giną też prawotwórcy. 

W końcu każda większość powstaje wskutek nadziei wyborców na poprawę ich bytu. Co ich obchodzą jakieś wewnątrzpartyjne gry albo ignorancja graczy? Zacznie dopiero obchodzić, kiedy kasa będzie już zupełnie pusta. Wyborców i państwowa. Tymczasem poziom inwestycji, które mogą ograniczyć skutki obecnego rozdawnictwa, jest żenująco niski.

W końcu każdy ma władzę, jaką sobie wybrał, a wybiera wedle kryteriów, zgodnych z posiadaną wiedzą. Stąd stałe próby dostosowania szkół do jedynie słusznej ideologii. Także niespodziewana gotowość do dania wiary deklaracji głośnego nacjonalisty, kandydującego z list PiS, że w Sejmie będzie walczył o prawa kobiet. Te słuszne pewnie.

Oraz obserwowana teraz skandaliczna kumulacja liczby uczniów w szkołach ponadpodstawowych.


poniedziałek, 4 września 2023

Blamaże

 TVN powtarzał wczoraj ujęcia z niedzielnej debaty. Przestała zasługiwać na uwagę w momencie, kiedy przedstawiciel KO złożył pampersy na pustym miejscu, przeznaczonym dla PiS-u. Skutecznie tak wsparł dobrazmieńców w dziele ośmieszania demokracji. Miejmy nadzieję, że do następnego Sejmu nie trafi wielu tego rodzaju pampersiarzy.

Po obejrzeniu wczorajszych powtórek okazuje się, że wszystkie kluby opozycyjne mają jednak rozsądne sposoby na zapobieżenie nieszczęściom, które dziennikarze uznali za najlepszy temat do telewizyjnej dysputy. Jeżeli by zdobyły władzę, można by z tego stworzyć niezły program.

PiS zaś z jednej strony ma wysokie poparcie, z drugiej prawie połowa Polaków nie wyklucza głosowania na KO. Wszystko więc rozstrzygnie się dopiero za miesiąc. 

Na razie rządząca formacja ogłosiła wreszcie listy kandydatów i pojawiły się zgrzyty. Kukiz oskarżył Jakiego i został za to pozwany do sądu. Rzecz wymaga jednak pozbawienia muzyka immunitetu. To zaś zależy od klubu sprawiedliwych. Mają więc problem.

Janusz Kowalski nie zasypia gruszek w popiele i atakuje opolski festiwal. Jego zdaniem Śpiewał tu Czesław Niemen, Anna Jantar, Zbigniew Wodecki czy Krzysztof Krawczyk. A teraz mamy hau, hau, hau. Wstręt znawcy obudził utwór Pies, którego twórca, Ralph Kaminski nie przypadł do gustu uniwersalnemu ekspertowi.

Podobnie zresztą wypadło wykonanie pieśni batalionowej Strzelców Podhalańskich. Panie Szydło i Paluch odśpiewały ją razem przed uczestnikami przedwyborczego wiecu. Jedna z większym oddaniem, druga z większą dbałością o melodię. Rzecz obudziła kontrowersje także u niefortunnych wykonawczyń.

Łukasz Schreiber nie będzie głosował na Roberta Bąkiewicza. Piotr Wawrzyk, odpowiedzialny za organizację wyborów za granicą został zwolniony z pracy. W rezultacie ustawa o sposobie uczestniczenia Polonusów w wyborach pojawi się dopiero trzy tygodnie przed terminem.

Anna Maria Siarkowska, w związku z przeciwnym wobec obecnej praktyki stwierdzeniem Zespołu Ekspertów Konferencji Episkopatu Polski ds. Bioetycznych, że zagrożenie zdrowia psychicznego kobiety nie może być przesłanką do legalnej aborcji, stwierdziła, iż nie po to Jezus Chrystus umarł na krzyżu, by PiS wygrał kolejne wybory.

Wakacje się skończyły, koniec więc z żartami. Dobrze, że mniejsze formacje uwolniły się od tanich prób zdobywania poparcia. W wyniku tego można mieć nadzieję, że przyszły Sejm uwolni się od jałowych pyskówek.

Po ośmiu latach populistycznej hucpy to najwyższy już czas.