Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

środa, 12 grudnia 2018

Potęga

Odbyło się kolejne posiedzenie sądu w sprawie wypadku drogowego, któremu przed dwoma już chyba laty uległ samochód wiozący ówczesną premier Beatę Szydło. Rzecz miała być prosta, bo jak natychmiast po zdarzeniu obwieściły prorządowe media, zatrzymany wtedy kierowca seicento przyznał się do winy. Potem się okazało, że było jak z tymi wołgami w dowcipie Aloszy Awdiejewa o sowieckiej prasie. Nic się nie zgadzało bo nie w Rostowie a w Saratowie i nie rozdawali a kradli te samochody.
Młody kierowca seicento nie przyznał się bowiem do winy a świadkowie zdarzenia, odszukani przez media nie słyszeli sygnałów dźwiękowych, o których mówiły oficjalne przekazy. Wina więc zwyczajnego obywatela, w imieniu którego dobra zmiana otworzyła się na prostych ludzi, nie tylko nie została uprawdopodobniona, ale postawiona w wątpliwość. Także uszkodzenie, którym uległa zarówno rządowa limuzyna, jak i obrażenia pani premier nie potwierdzają doniesień o niewielkiej prędkości rządowej kolumny.
W tej sytuacji nie dziwią też rozmiary uszkodzeń, którym uległa inna rządowa limuzyna, wioząca ówczesnego ministra Macierewicza między Warszawą a Toruniem. Naprawa kosztowała tyle co luksusowy samochód, ale bez pancerza i innych takich udogodnień. Także i tu informacje uzyskano po długich targach i groźbach procesów sądowych. Samochodu którym jechała pani Szydło do dziś nie naprawiono. Przynajmniej media nie muszą zabiegać o ujawnienie kosztów remontu.
Oba zdarzenia z przeszłości dowodzą, iż od dawna było wiadomo, że w Polsce poddanej dobrej zmianie są równi i równiejsi. Nie znajdują bowiem potwierdzenia preześne słowa z Jachranki, jakoby Polska była teraz lepsza od tej poprzedniej, która miała być silna wobec słabych i słaba wobec silnych. Silni mają się dobrze, nawet jak ich samopoczuciu towarzyszą szkody.
Aliści może to tylko przypuszczenia? Przecież proces utajniono, aby … właśnie, po co? Bo zeznania BOR-owcow ujawnią procedury? Przecież BOR-u już nie ma.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przepraszam, ale nie odpowiadam na komentarze, bo odpowiedzi się nie pojawiają.