Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

poniedziałek, 13 lutego 2017

Satysfakcje

Donald Trump, którego wybór wywołał entuzjazm “prawdziwych Polaków” nie tylko nie zniósł wiz dla przybyszów znad Wisły, ale jeszcze utrudnił ich uzyskanie. Zaliczył nas razem z Chinami, Rosją i Rumunią do państw, których prawo przyjazdu jest ważne tylko rok po wizycie w Stanach, a nie cztery lata, jak było dotychczas.
Wypadek samochodu Beaty Szydło nadal epatuje opinię publiczną. I to głównie za sprawą informacji szerzonych przez oficjalną propagandę. Wiadomości TVP pokazały przebieg wypadku, wstawiając na jezdni przerywaną linię, zamiast istniejącej tam ciągłej, podwójnej w dodatku. Tak, jak by przepisy pozwalały na wyprzedzanie wolniej jadących aut podczas przejazdu przez pozbawione sygnalizacji świetlnej skrzyżowanie. Przecież nie mogą tego robić nawet uprzywilejowane pojazdy, co dopiero takie, które tylko migają światłami.
Wiceszefowa NATO odrzuciła pomysł Kaczyńskiego, aby wobec możliwości zwinięcia amerykańskiego parasola ochronnego nad Europą uczynić z Unii mocarstwo atomowe. W tej sytuacji wypychanie nas z UE ma jakieś pozory racjonalizmu. Moskwa też przecież musi mieć jakieś parasole.
Zachód bowiem, jak niegdyś PO troszczy się wyłącznie o posiadaczy Bentleyów, Porsche i Maserati, a nie zwykłych zjadaczy chleba. W przeciwieństwie do PiS-u, którego nawet dygnitarze nie korzystają z takich pojazdów. Chyba, że tajniacy z CBA. Prezes pokazał też, jak zapewnić wzrost gospodarczy. Osiągnął to jednym krótkim stwierdzeniem, że frankowicze sami sobie muszą zapewnić obiecane im przewalutowanie długów. Od razu podskoczyły akcje banków, uwikłanych we frankowe kredyty.
Wbrew zatem pozorom, słusznie się “prawdziwi” Polacy radują z wyboru Trumpa. Pokazał bowiem, że wyborcze obietnice nie tylko pozostają nimi zawsze, ale też należy je odczytywać przeciwnie. Dokładnie tak je należy przyjmować, jak informacje TVP. A wzrost gospodarczy mamy jak w banku, jak tylko kolejne grupy społeczne zostaną potraktowane wedle amerykańskiej recepty na słowność władzy, od razu gospodarka ruszy.
I Pierwszy Obywatel Polski nie przypadkiem podąża tą samą drogą. I żadne go nie powstrzymają protesty.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza