Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

piątek, 6 października 2017

Tradycja

Oto rzeczy, których godło:
“Lasciate ogni speranza”;
Lub też gwarą bardzie podłą,
Z polska: a bodaj cię franca [Boy]
Tylko pole mogło wyżywić większą liczbę ludzi od zatrudnionych na nim pracowników. To prawda niepodważalna od czasu koczowników, żywiących się korzonkami i zwierzyną łowną, jako alternatywą dla łupów osiąganych w wyniku napadów na osiedla wczesnych rolników. W wyniku tego pierwotni kmiecie mieszkali w warownych miastach, opłacając się budowniczym za ich wznoszenie.
To przekonanie podważyli dopiero kapitaliści, uzyskując z przemysłu wartość dodaną, wstrętną dla marksistów, bo rzekomo pochodzi z wyzysku “ludu pracującego miast i wsi”. Wskutek tego w nowoczesnych państwach nie tylko ziemia, a nawet przede wszystkim nie ona tworzy dobrobyt narodu. Rzecz jednak nie dotarła jeszcze do świadomości naszych roztropków i dalej rola jest przez nich traktowana jako dobro szczególne.
Rzecz wykorzystał PiS, żerujący na wszystkich lękach, trapiących nasze zaścianki i wprowadził zakaz sprzedaży gruntów rolnych. Skutkiem tego był spadek ich wartości i wzrost popytu. Ponieważ jednak Polacy się nie kwapią do mieszkania na wsi, cudzoziemcy nabywają nasze polskie, pono hołubione ojcowizny. Siedem razy więcej idzie ich rocznie w ręce obcych niźli w czasach PO, kiedy rzekomo wyzbywano się ziemi. Zdradziecko oczywista oczywistość
Lasy też uchroniono przed prywatyzacją. W ten sposób pozostały państwowe, czyli niczyje i rżnie się je na potęgę, łącznie z Puszczą Białowieską. Co się ma drewno marnować dla Brukseli. Jadalne korzonki nie pochodzą przecież od drzew. Pogryźć je trudno.
Jakoś tak jest, że wszystko co się wymyśli na przekór naturze, obraca się przeciw wynalazcom. Także wtedy, kiedy się staje do zmagań z prawami ekonomii, psychologii i w ogóle przeciw zdrowemu rozsądkowi. Skutki są fatalne, aliści “po nas chociażby potop” – tak madame de Pompadour rozumiała wezwanie Sardona z Sardes do używania życia.

Ale to byli detaliści. Nie zaznali jeszcze możliwości kapitalizmu.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza