Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

poniedziałek, 16 października 2017

Alchemia

Profesor Krasnodębski nie wystąpi już w TVP Info. Nie wiadomo dlaczego. Tym bardziej, że nie stronił wcześniej od głoszenia wypowiedzi niezbyt odbiegających sensem od tego, co prezentuje “odzyskana” telewizja. Czyżby więc dlatego, że nikt nie lubi konkurencji?
Zwykły poseł Rzepecki nie był w stanie dostosować się do wolt PiS-owskiej ideologii i przeszedł do kukizowców. Będzie tam pracował, aby realizować program swej byłej już partii. Z młodzieńczą dezynwolturą ujawnił zatem rzeczywisty charakter ugrupowania Kukiz’15, od dawna traktowanego jako przybudówka PiS-u.
Tymczasem trwają prace nad zakazem handlu w niedzielę. Jacyś oportuniści powiadają, że może stopniowo, inni się wykręcają złym przyjmowaniem nagłych zmian (jak by to ich przedtem przed czymkolwiek wstrzymywało) inni szczerze ostrzegają przed załamaniem się kruchego PiS-owskiego boomu gospodarczego. Rzecz by można rozwiązać dość prosto, ale wtedy by się nie zadowoliło Kościoła.
Prezes bowiem stoi przed koniecznością scalenia w jednej ideologii dążeń kleru, “Solidarności”, “lumpiarstwa” (wedle profesor Staniszkis, do niedawna także orędowniczki PiS-u) i członków swojej partii. To odwieczny problem kwadratury koła, od zamierzchłych czasów rozwiązywany przy pomocy mandali, podzielonego na cztery pola okręgu, pozwalającego na dobranie, a przynajmniej przedstawienie harmonii czterech zasadniczych elementów ideału.
W alchemii mandala miała być pomocna w procesie syntezy w kamień filozoficzny czterech łatwo rozpadających się składników. Ich właściwe zestawienie przy wykorzystaniu scalającej mocy antymonu dawało wytworowi żar węgla i blask rtęci pozyskanej z cynobru o kolorze najczystszego złota albo jakoś tak. Nie wiadomo tego dokładnie, bo rzecz była objęta tajemnicą, niemniej sukces oznaczał uzyskanie medium przeobrażającego ołów w złoto, nade wszystko zaś dawało odkrywcy nieśmiertelność.
Mandala naszych PiS-owców kryje jednak jakieś niedoskonałości. Przedwcześnie się chyba rozkłada jego główny element, partia, która niczym antymon ma przecież scalić pozostałe składniki zamierzonej syntezy dla uzyskania wiecznej władzy.

Alchemicy przeszli do historii z mało budującą sławą. Nie byliby ostatni?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przepraszam, ale nie odpowiadam na komentarze, bo odpowiedzi się nie pojawiają.