Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

poniedziałek, 2 października 2017

Następstwa

Nowy poczmistrz przybyły do Kodnia
Pojął trzy żony w ciągu tygodnia;
Gdy go spytano, czy zawsze mieć zwykł trzy,
Odparł: - Tak, jedna łatwo się sprzykrzy.
Bigamia zaś, a fe! - to zbrodnia! [Janusz Minkiewicz]
- Występ prezesa Kaczyńskiego na meetingu Prawa i Sprawiedliwości nie jest na serio. To jest tylko taki samograj kolejny, żeby rozhuśtywać emocjonalnie opinię publiczną w Polsce, a przynajmniej jej część, na wypadek, kiedy skończy się paliwo smoleńskie – tak radiomaryjny felietonista wyjaśnia nagłe zainteresowanie PiS-u reparacjami wojennymi. – Będziemy dążyć do uzyskania od Niemiec reperacji wojennych. Nie, że zażądamy, tylko będziemy dążyć. A dążyć to można do końca świata – dodał.
Rzecz zaś powoduje ambarasujące implikacje. Niektórzy Ślązacy z uwagą obserwują referendum katalońskie, propisowscy komentatorzy coraz częściej się wypowiadają o wątpliwej ich zdaniem polskości tzw. Ziem Odzyskanych, nasilają się żądania rewindykacji Kresów. Awantura jest niezwykle szkodliwa dla Polski, ale mieści się w całej strategii PiS-u, zakładającej szkodzenie tym, którzy by mogli partię ignorować.
Albo więc populistyczny PiS zostanie zaakceptowany, albo spowoduje jakiś skandal. Tym razem uderza w dobrosąsiedzkie stosunki z naszym największym partnerem gospodarczym. Niemcy bowiem nie biorą się na opowieści komunistycznych propagandystów, wywodzących swoje prawa do Ziem Zachodnich z hasła “byliśmy, jesteśmy, będziemy”.  Aliści uznają fakt, że jesteśmy, chociaż nie byliśmy, a i będziemy, bośmy te obszary uzyskali na ich ówczesnych prawach. Teraz tam też się mogą pojawić podobne nastroje do podsycanych przez naszych populistów.
Paliwo smoleńskie się wypaliło, zanim je rozpalono. Tylko ktoś wyjątkowo bezmyślny mógł uwierzyć w katastrofę spowodowaną bezszelestnymi eksplozjami, jako alternatywę dla sprowadzenia samolotu poniżej poziomu lotniska, we mgle, do zadrzewionego wąwozu. Kiedy jeszcze do tego doszły gierki i bulwersujące wyznania kolejnych ekspertów, pomylenie przez nich brzozy ze śmietnikiem, rzecz musiała umrzeć śmiercią naturalną. Reparacje więc stały się zbawieniem. Bez nich trudno by było politycznie przeżyć partii, która dotuje ludzi biernych zawodowo, bo nie ma innego sposobu na przyciągnięcie elektoratu.
Jeżeli więc przymuszanie ludzi do samodzielności uważamy za szkodzenie nacji, to jeszcze większym jest jej skłócanie z sąsiadami, od których zależy nasza pomyślność. I żadne zaklęcia tu nie zmienią niczego.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza