Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

sobota, 14 października 2017

Rekonwalescencja

Rezydenci tak, Prezes siak, a pani premier ani tak, ani siak. Ma bowiem zakończyć protest lekarzy, ale nie może ustąpić, bo po klęsce teorii zamachu smoleńskiego nieomylność jedynie słusznej ideologii by doznała kolejnego ciosu. Zbyt szybko. Zaproszono więc rezydentów, spisano protokół, ale oni tylko zawiesili swoją akcję i kiedy się zorientowali, że dalszy ciąg nie jest przez władzę przewidywany, nie tylko znowu głodują, ale i mobilizują całe środowisko.
Postulaty medyków są całkowicie zgodne z PiS-owskimi zapowiedziami, że napchają pieniędzy wszędzie tam, gdzie tego żądają zainteresowani i będą rządzili do końca świata i dzień dłużej. Wystarczy bowiem nie kraść i środki się znajdą na wszystko. Wedle zatem oficjalnej propagandy finanse się mają wspaniale. Zdaniem fachowców głównie z powodu opóźnienia wypłat i twórczej księgowości. Medycy powiedzieli sprawdzam i… wnioski każdy może sam sobie wyciągnąć.
Nie tylko lekarze się spodziewają finansowania przekraczającego znacznie jego wielkość z czasu wstrętnej PO, także armia. Wojacy nie dostali helikopterów, z autorytarnych ust się dowiedzieli, że są im niepotrzebne. Zresztą jak się ruskie zmodernizuje (przemalują?) to dorównają NATO-wskim a nawet je przewyższą. Wojsko nie może strajkować, protestuje więc dymisjami. Ostatnio odszedł Romuald Szeremietiew. Służba zdrowia “nie wyklucza strajku”. Związki milczą.
Rzecz by mogło wstępnie rozwiązać dobrowolne ubezpieczenie w konkurujących ze sobą firmach asekuracyjnych. Wówczas problem służby zdrowia stałby się jednym z elementów rynku. To się jednak zasadniczo kłóci z socjalistycznym charakterem władz, żywiących organiczny wstręt do wszystkiego co prywatne, wolne od czynowników, co przestrzega prawa, a nie ideologii.
Spór więc stanie na ostrzu noża i wtedy nastąpi kolejna wyrwa w wizerunku PiS-u, niezależnie od środków jakich użyją. Tym bardziej, że proste dofinansowanie ochrony zdrowia niczego w niej nie poprawi. Poza tym PiS nie może na potrzeby medycyny przeznaczyć budżetowych oszczędności, bo są lipne. Również nie może wykorzystać wolnorynkowych tendencji gowinowców, bo są podobne.

Demagogiczne zaś obiecanki wyborcze, triumfalne potem rozdawanie pożyczonych pieniędzy, zawsze się kończy zderzeniem z rzeczywistością. PiS w to nie wierzył, ale przecież wypchnął wykształciuchów ze swych szeregów, to i kto miał mu o tym powiedzieć?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza