Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

wtorek, 7 maja 2019

Dobrodziejcy

Państwo staje się coraz droższe. Jego utrzymanie w 2018 roku kosztowało każdego Polaka o 1664 złote więcej niż rok wcześniej. Sztandarowy projekt dobrej zmiany, 500+, którego beneficjantami są niektórzy obywatele, każdego mieszkańca Polski — niezależnie od wieku — kosztował 589 złotych.
Rekordowo niskie bezrobocie ma też swoiste przyczyny. Jak wiadomo jego stopę oblicza się ze stosunku liczby osób ubiegających się o pracę do liczby mieszkańców pozostających w wieku produkcyjnym. U nas z mianownika rzeczonego ilorazu wypada ponad 5 milionów Polaków, którzy nie szukają pracy. Nie muszą. Mają “socjal”. Jednego mieszkańca Polski kosztuje to ponad 1500 złotych rocznie.
Nic dziwnego, że państwo zabiega o daniny. Aliści podatków rzekomo nie podnosi, to i wszelkie inne formy jego wsparcia są niezwykle cenne. Trwa więc akcja powiększania różnych opłat — losy cen prądu są tu znamienne. Fatalnie na tym tle wypada próba umorzenia SKOK-om bez mała trzystumilionowego długu, który powstał po ich objęciu ochroną BFG.
Był to majątek Funduszu Stabilizacyjnego Kasy Krajowej SKOK, który w wyniku jego rozdysponowania wedle swoistych reguł nie został wpłacony do Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. Ten zaś wydał ponad 4 miliardy złotych na ratowanie depozytariuszy zbankrutowanych Kas.
W tle zaś mamy promowaną przez znanego z karkołomnych parad propagandowych europosła finezję negocjacji w sprawie powiększenia subwencji unijnych. Oto na ostatnim pikniku wyborczym w Pułtusku Prezes przypomniał nasze rzekome prawo do bilionowych odszkodowań wojennych, aby Niemcy (niektórych na zachodzie) zmusić do poparcia naszych zabiegów o powiększenie unijnych subwencji.
Zabawne, zwłaszcza że wre propagandowa walka z obcym kapitałem, który po rozproszeniu krajowego będzie jedynym czynnikiem wzrostu inwestycji w Polsce, czyli gwarantem pomyślnej przyszłości naszej gospodarki. Tak właśnie wygląda obcinanie gałęzi, na której się siedzi.
Ale przecież mamy dobrą zmianę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przepraszam, ale nie odpowiadam na komentarze, bo odpowiedzi się nie pojawiają.