Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

sobota, 11 maja 2019

Smętek

Dzisiaj, po południu ma się pojawić od dawna zapowiadany film Tomasza i Marka Sekielskich o pedofilii w Kościele. “To dwugodzinna opowieść o molestowaniu, próbach samobójczych, dziecięcej bezradności, nieudanych próbach ułożenia sobie życia, walce o prawdę albo chociaż o słowo „przepraszam” [Oko.press].
I już teraz się pojawiają charakterystyczne postawy. Przedstawiciele Kościoła odmówili udziału w komentowaniu przed kamerą prezentowanych w filmie zdarzeń. Z powodu sygnałów o stronniczości zebranego przez dziennikarzy materiału.
A jak to może wyglądać, mieliśmy już przedsmak. Zaprezentowany w TVN24 wywiad z przybyłą z Australii ofiarą gdańskiego prałata pozostawił w pamięci jego obraz, goniącego dzieci w piwnicach nieodległej od jego kościoła kamienicy. Pytającym mówił, że sprawdza tak, dlaczego się nie pojawiają na mszy.
W dzisiejszym filmie mają być też wyznania znanych kapłanów, przyznających się do “głupiej namiętności” w wyniku której “diabeł zbierał żniwo” [Oko.press] ale także grożenie ofierze policją za prześladowanie.
W Irlandii zarejestrowano trzydzieści blisko tysięcy ofiar księży pedofilów. U nas w oficjalnym raporcie zapisano kilkaset. Albo więc w Polsce jest tak dobrze, albo nie wszystko wyszło na jaw.
Jeżeli ujawnianie pedofilii wśród duchownych ma być uznane za atak na wiarę, można też podtrzymywać postawioną już tezę, że skazani za to przestępstwo księża są współczesnymi męczennikami. Tu jednak chodzi o bezpieczeństwo dzieci, także a może przede wszystkim w interesie wiernych.
Nie da się zatem uzasadnić tezy, że to Żydzi, masoni i cykliści znowu atakują.  

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza