Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

niedziela, 29 września 2019

Duma

Decyzje podejmujemy na podstawie wniosków, wynikających z obserwowanych faktów. Niezależnie od wszystkiego zawsze się zawierają pomiędzy ucieczką albo ugryzieniem, podstawowymi strategiami, od kambru zakodowanymi w naszym gadzim móżdżku. Między obu skrajnościami narosło z czasem szereg wariantów pośrednich, które jednakowoż dopiero cywilizacja ubrała w przestrzegane formy.
Jedną z nich jest demonstracja. Kiedy jesteśmy spychani na margines, możemy gryźć, ale możemy też wyjść na ulicę i prezentować swoje istnienie głośnymi okrzykami, pstrokatym strojem czy wygłaszaniem obrazoburczych haseł. Kiedy nam się ktoś z marginesu wysuwa na czoło, spychając nas stamtąd, również możemy wyjść na ulicę i demonstrować niezadowolenie. Prawo nie przeszkadza ani jednemu, ani drugiemu z rzeczonych stanowisk, pod warunkiem dopełnienia pewnych formalności.
I tu się na przykładzie lubelskiego Marszu Równości jawi dość jednoznaczny system oceny zarówno jego uczestników jak i kontestatorów. Pierwsi dopełnili odpowiednich formalności i nie wykroczyli poza granice prawa. Drudzy postanowili pierwszym przeszkodzić nie tylko  przy pomocy wykrzykiwania swoich haseł “w żadnym trybie”, ale też atakując ich fizycznie, jako substytut traktując stróżów porządku.
W przyrodzie zawsze jest tak, że nie ma racji ten, kto się opowiada za przetrwaniem poprzedniego stanu. Taki bowiem chce wstrzymać rzeczywistość, zmienianą pod wpływem nowych sposobów istnienia, lepiej dostosowanych do wyzwań czasu. Konserwatysta ma więc przeciw sobie nie tylko nowinkarzy, ale przede wszystkim naturę. Z tą się nie wygrywa, nawet jak się jest wielkim i silnym — gdyby przeżyły jakieś dinozaury, mogłyby coś o tym powiedzieć.
Nie po to zaś zostaliśmy wyposażeni w mózgi zdolne do sterowania emocjami, abyśmy się ich wyrzekali i odbierali w ten sposób decyzje móżdżkowi, zachowanemu z czasu trylobitów. Przecież nie chcemy wracać do świadomości stawonogów.
Bądźmy zatem ludźmi. Bo “człowiek to brzmi dumnie” jak stwierdził Maksym Gorki, zanim go jeszcze ogłupiła ideologia i cofnęła do… właśnie.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza