Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

niedziela, 1 września 2019

Wspólnota

Donald Tusk nie przyjedzie na dzisiejsze uroczystości. Zapraszali go z takim zapałem, że… zapomnieli zaprosić i kiedy już sobie przypomnieli, było za późno. Nie ma też Donalda Trumpa. On został w porę zaproszony, ale... pogoda mu przeszkodziła.
— Trwa zacięty spór pomiędzy opozycją a PiS co jest przyczyną odwołania wizyty Trumpa. Opozycja twierdzi, że przyczyną jest to, że Trump przestał lubić PiS i huragan to pretekst, a PiS twierdzi, że Trump ich nadal lubi, ale przestał ich lubić Pan Bóg i zesłał silny huragan — tak to komentuje Roman Giertych.
Nie tylko o tym się wypowiedział znany mecenas. — Powiedział „nie”, jest w protokole „tak”. Czy Komisja liczyła, że ktoś tego nie sprawdzi? Chodzi tu o protokół z przesłuchania przed śledczą komisją vatowską.
Obecnie trwają rozmowy, aby prezydent USA pojawił się u nas “w równie znaczącym terminie”. Z prezydentem Unii nie. Ba, unijne flagi zniknęły z tła konferencji prasowej marszałek Witek. Już nie jesteśmy sercem Europy?
Rzecz przypomina czasy stanu wojennego. Kiedy wówczas oficjele, uważający się za liberalnych wypowiadali pojednawcze treści, partyjny beton natychmiast tworzył fakty albo wypowiadał kwestie, które temu przeczyły. Szczęśliwie teraz rzecz się rozgrywa w świecie znaków, ale tym bardziej jest zabawnie.
Każda bowiem kultura ma swoje symbole. Subkultura również. One kształtują normy i występowanie przeciwko nim jest uważane za dewiację. Spór zaś idzie o to, komu można przypisać łatkę dewianta. Kiedy jednak symbole są wspólne, zaczyna się absurdalny wyścig o to, co jest mojsze. Dlatego też wczoraj mieliśmy podwójne obchody rocznicy podpisania porozumień sierpniowych.
A że w zgiełku kłótni giną interesy wspólne i najszacowniejsze symbole są deprecjonowane, furda. Taką mamy politykę i o jej jakości też w piątek mówił… Donald Tusk. I nie wyrażał się pochlebnie.
Wszak podobny sposób politykowania już raz doprowadził Polskę do upadku.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza