Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

czwartek, 12 września 2019

Skróty

Nie będzie już debat sejmowych w tej kadencji. Jeszcze tylko Zbigniew Ziobro się wczoraj nasłuchał, ale go w partii już nie lubią. Nie skrócił postępowań sądowych? Przecież o farmie trolli nie wiedział a w ogóle to sędziowie naprawiali rzeczywistość.
Rzecz zaproponował klub PiS — także kilkunastu posłów opozycji, ale nie powiedzą którzy albo wedle marszałka Terleckiego był to wniosek jednej osoby, wniesiony na prezydium Sejmu ustnie, bez uzasadnienia. Ów tajemniczy wnioskodawca zbiorowy lub indywidualny wystąpił o przerwę w obradach z powodu… wyborów. Politycy bowiem mają być bliżej elektoratu. Fizycznie. W parlamencie nie są.
To przeciwnie jak z Rzecznikiem Praw Obywatelskich, składającym przed sejmową Komisją Sprawiedliwości i Praw Człowieka informację o przestrzeganiu praw obywatelskich w 2018 roku. Przewodniczący komisji wyłączył mu mikrofon, kiedy miał odpowiadać na pytania posłów. Oddalono go w ogóle i od wszystkich.
Rzecznik nie mógł wystąpić, ale mogła Krystyna Pawłowicz, która Adama Bodnara nazwała “wyjątkowym szkodnikiem”, “rzecznikiem antypolskim”, “elementem lewacko-liberalnej opozycji politycznej”, czyli zwyzywała klasycznymi dobrozmiennymi afrontami. Dała do zrozumienia dlaczego nie kandyduje?
Demokracja to system wzorców, których przestrzeganie zapewnia wszystkim obywatelom udział w życiu publicznym, także opozycji. One również określają nie tylko sposób wyboru reprezentantów, ale też właściwości ich charakteru. Jeżeli mamy do czynienia z ustrojem, który reprezentantom większości daje prawo do deptania zasad, chociażby poprzez instytucjonalne lżenie przeciwników politycznych, to nie możemy mu przypisywać demokracji.
To właściwie wszystko o naszej jedynie słusznej ideologii. Niczego więcej już nie potrzeba, aby ją dostrzec i należycie ocenić.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza