Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

piątek, 22 grudnia 2017

Relatywistyka

Kiedyś postrzegana jako przykład pomyślnej integracji z Zachodem dla państw byłego bloku wschodniego, obecnie Polska jest postrzegana jako zwiastun mrocznego trendu - zwrotu ku prawicowemu populizmowi i odejściu od takich wartości jak pluralizm i szacunek dla różnic [The New York Times. Za portalem Gazeta.pl]. Z wypowiedzi rodzimych reformatorów wynika, że jest właśnie odwrotnie.
Zawieszono w członkostwie człowieka honoru z rządzącej formacji, bo CBA go podejrzewa o branie łapówek. To już trzeci taki honorowy, któremu się nie daje wiary. Poprzednicy byli generałami. Sławili ich jednak inni, ten musi sam to robić. Nikt się bowiem nie kwapi, nawet jego polityczni zwolennicy.
Wielu podejrzewa, że dla równowagi posądzono o łapownictwo również polityka partii opozycyjnej. Trudno tu jednak mówić o jakimś zrównoważeniu doniesień. Nikt przecież nie wspomina o honorze lub jego braku u oskarżanego odpowiednika podejrzanego i zawieszonego członka ugrupowania rządzącego. Za to formacja atakowanego opozycjonisty bardzo stanowczo go broni.
Kontrowersja co do czci postaci zaangażowanych w akcje organów sprawiedliwości jest więc na razie pozbawiona równowagi. Podobnie jak twierdzenie Manueli Gretkowskiej w środowym programie Elizy Michalik.
Wedle pisarki Polska została w wyniku wyborów poddana władzy nie tylko epigonów endecji (jej wyznacznikiem ma być ksenofobia, katolicyzm i prorosyjskość) ale również jest zarządzana przez dwóch najmniej męskich polityków w naszej obecnej rzeczywistości. Obaj bowiem, Jarosław Kaczyński i Tadeusz Rydzyk nie założyli rodzin, co ma potwierdzać słowa pani literat.
Widać, że w skrajnych sytuacjach przestają obowiązywać zasady ważne w typowych okolicznościach. To tak, jak w świecie fizyki kwantowej, gdzie główną rolę odgrywa prawdopodobieństwo jakiegoś stanu, a nie jego rzeczywisty wymiar. Wydaje się więc, że podobnie jak w przypadku cząstek elementarnych zarówno honor jak i męskość prezentują swe istnienie lub nieistnienie tylko w momencie dokonywania obserwacji. Raz są, drugi raz ich w tym miejscu może nie być.
W polityce dochodzi może jeszcze jeden element. Ważne jest chyba, kto dokonuje pomiaru, jego osobiste predyspozycje odpowiadają możliwościom aparatu poznawczego fizyków. Dlatego może dobrze jest uwzględniać doniesienia docierające z dystansu. One pochodzą od obserwatorów, którzy dostrzegają cały proces, nie jego poszczególne elementy.
Aliści jedno jest pewne, teoria względności najwyraźniej obejmuje wszystkie obszary istnienia. Także... metafizyczne?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza