Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

wtorek, 13 lutego 2018

Doczesność

Dwie wczorajsze informacje zajmują najbardziej. Pierwsza, Prezes zrezygnował z mitu o smoleńskim zamachu. Tak utrzymuje Radosław Sikorski, a sam obserwuje miesięcznice i wie co mówi. Trzeba mu więc wierzyć. Należy także wyrazić uznanie dla jego wewnętrznej dyscypliny. Nie każdemu bowiem udaje się utrzymać powagę, kiedy ciągle słyszy o coraz bliższej prawdzie w dochodzeniu, z którego praktycznie wyłączono prokuraturę.
Druga, to oświadczenie Pawła Kukiza, że jego ugrupowanie znowu zmieni Konstytucję. Nie, nie w kwestii upowszechnienia JOW-ów, jak poprzednim razem, lecz względem immunitetu. W sprawach karnych ma parlamentarzystom nie przysługiwać. Skutek zamierzonej akcji będzie taki, jak poprzednio, ale próbują. W ten sposób wyczerpują znamiona definicji Einsteina, w której geniusz uzasadniał swoje złe mniemanie o rozsądku tych, co oczekują innego skutku od identycznych poczynań, podejmowanych w tych samych warunkach.
Jedna i druga wiadomość potwierdza istnienie własnego świata, który sobie budują politycy. Rządzi się on odrębnymi normami moralności i logiki. To tłumaczy powody treści innych doniesień. Na przykład Kornel Morawiecki domaga się ograniczenia Lechowi Wałęsie emerytury na podstawie ustawy dezubekizacyjnej. Również głosiciele traumy smoleńskiej nie popadli w nią natychmiast. Dopiero po obiedzie. Fachowość zaś ocenia się wedle efektów, a nie dyplomów.
Tyle tylko, że sukcesy się osiąga także wyłącznie we własnym świecie. Jak się one mają do rzeczywistości, pokazuje Klaudia Jachira w swojej “Ekonomii od kuchni”. Dług wypadający na jedno gospodarstwo domowe osiągnął już u nas 200.000 złotych, które trzeba będzie spłacić. Jak w tych warunkach mamy dogonić unijne zarobki?
W tej sytuacji zarówno wydalenie Micheila Saakaszwilego z Ukrainy do... Polski oraz karnawałowe kpiny z Viktora Orbana i Jarosława Kaczyńskiego w Niemczech nie muszą nikogo dziwić. Nawet nie mogą. W każdej bowiem rzeczywistości każdy trafia na swoje miejsce.
Upojny świat demagogii jest też przesunięty w czasie w stosunku do rzeczywistego. Odstęp wyznacza moment konieczności zapłaty za marzenia na jawie. Ci którzy pamiętają gierkowskie piramidy na lodzie, wiedzą to najlepiej.
I to by było na tyle [Jan Tadeusz Stanisławski, profesor mniemanologii stosowanej].

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przepraszam, ale nie odpowiadam na komentarze, bo odpowiedzi się nie pojawiają.