Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

środa, 7 lutego 2018

Niepewność

Jest przeciw tłumieniu dyskusji o holokauście i przeciw ograniczaniu wypowiedzi jego świadków, ale podpisze ustawę, która dyskutantów straszy kryminałem za nazbyt swobodną wypowiedź. Oczywiście skieruje ją do Trybunału Konstytucyjnego, aby ów w trybie następczym orzekł, czy rzeczone straszenie jest zgodne z Konstytucją. Tylko cały świat prawniczy, z wyjątkiem zwolenników dobrej zmiany twierdzi, że Trybunału nie mamy. Ot i kłopot.
Albo i nie. Dobra praktyka organizowania wszelkich przedsięwzięć zaleca kumulowanie problemów, których rozwiązywaniem zajmuje się wtedy mniej jednostek, uwalniając siły wytwórcze pozostałych. Cały system jest wtedy bardziej wydajny.
Tutaj się rzecz udała znakomicie. Jeżeli bowiem przyjąć tok rozumowania wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego, odwoływanego właśnie dzisiaj po raz pierwszy od jego istnienia, a będącego na ustach wszystkich za sprawą “lewaków, liberałów, komunistów, chrześcijańskich demokratów” a nie z powodu własnych poczynań, to odnieśli sukces.  
Kiedy więc Trybunał za Janem Olszewskim orzeknie, że ustawa to bubel prawny, wtedy kontestatorzy procesu odzyskiwania sądów będą mieli problem z kwestionowaniem awantury sądowej. Kiedy zaś będzie przeciwnie, nic nie będzie, wszak “rząd się sam wyżywi” [Urban].
Pozostaje pytanie, czy cała operacja jest dowodem na niebywały spryt dobrozmieńców, czy też jest podobnie, jak by się mogło zdarzyć małpie, która waląc na oślep w klawiaturę, napisałaby Pana Tadeusza.
I tu stajemy wobec stałego dylematu. Czy PiS to formacja amatorów, czy też genialnych manipulatorów? Rzecz należy odróżnić od tego, co uprawia populistyczna propaganda. Ona jednocześnie przypisuje przeciwnikom szatańską inteligencję i skrajne bałwaństwo. Tu oba warianty występują zamiennie.
Wypada także uwzględnić prawo małych liczb, które powiada, że jeżeli zdarzenie jest mało prawdopodobne, to prawdopodobieństwo jego powtórnego pojawienia się jest bardzo duże. Nie można się zatem opierać na częstości zdarzeń obserwowanych w zbyt krótkim czasie.
Tak czy owak świat znowu się zadziwi. Z różnych powodów, ale jednak. A najbardziej się chyba cieszą ci, którym ustawa daje przewagę w dyskusji. Ogólnie rzecz biorąc odbierają teraz satysfakcję za to, że niedawno Paweł Kukiz przepraszał.
Ale to już inna historia [Kipling].

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przepraszam, ale nie odpowiadam na komentarze, bo odpowiedzi się nie pojawiają.