Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

piątek, 25 stycznia 2019

Rozmówcy

Rozmówcy
Jeżeli przeciwnik żąda wyraźnie, abyśmy przedstawili argumenty przeciwko pewnemu określonemu szczegółowi jego twierdzenia, a nie znajdujemy niczego odpowiedniego, to musimy całą sprawę przesunąć w sferę ogólników, potem zaś wystąpić przeciwko nim [A. Schopenhauer. Erystyka czyli sztuka prowadzenia sporów].
Rzecz w tym, że obecne spory nie są prowadzone po to aby ustalić prawdę, lecz aby osiągnąć przewagę nad adwersarzem. Udowodnić jemu i słuchaczom, że nie zasługuje on na status dyskutanta.
Znakomitego przykładu dostarczył Piotr Gliński, wicepremier i niegdysiejszy kandydat na premiera technicznego. Robert Mazurek zapytał go na antenie o powody, dla których ministerstwo kultury, którym wicepremier kieruje przyznało Europejskiemu Centrum Solidarności w Gdańsku tylko cztery miliony złotych dotacji, zamiast obiecanych siedmiu. – Czy powodem jest, jak to mówicie, polityczne zaangażowanie ECS? – dopytywał dziennikarz. Polityk na to dramatycznym gestem odrzucił mikrofon i wyszedł ze studia.
Powód tej reakcji, to rzekome sprowadzanie przez pytającego rozmowy na niedawny mord polityczny w Gdańsku, ten zaś wedle dobrej zmiany do momentu zakończenia żałoby ma być poza wszelkimi dyskusjami. Mamy więc czyste wyprowadzenie przedmiotu rozmowy w sferę wielce ogólną. Aliści nie tylko.
Jeżeli spostrzegamy, że zaczynamy przegrywać, to możemy zastosować dywersję, tzn. rozpoczynamy nagle rozmowę o czym innym, jak gdyby to należało do rzeczy i było argumentem przeciwnym [ibidem]. 
Wnioski są tu jednoznaczne. Władza również finansowo tępi przeciwników, odmawiając przyznanych już dotacji także instytucjom, które oni stworzyli, ale stara się to ukryć, nawet za cenę łatwego zdemaskowania i ośmieszenia.
Tak się postępuje, kiedy się nie ma argumentów, ale ma się siłę. Poza bowiem przemocą fizyczną istnieje też jeszcze ekonomiczna.
No i wiadomo skąd się bierze taka żywotność hejtu w życiu publicznym. Jest równie żywy jak obelżywe gesty, nawet prezentowane podświadomie. Niczym mowa ciała zdradza stosunek wyraziciela do otoczenia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz