Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

środa, 20 marca 2019

Delicje

Wczoraj TSUE podjął czynności dla oceny, czy nasza nowa KRS jest zdolna do obrony niezawisłości sądów, czy nie jest. Jeszcze przedtem nasz minister spraw zagranicznych utrzymywał, że przedmiot rozprawy leży poza kompetencjami Unii Europejskiej, także więc jej sądów, ale widocznie go nie posłuchali. Prawnicy uznają wyłącznie prawo a ono tylko w systemach autorytarnych podlega woluntaryzmowi.
W dodatku niedawno nasz szef dyplomacji utrzymywał w tym kontekście, że jego “nadrzędnym celem musi być odzyskanie zaufania wyborców do europejskich instytucji i ich zdolności do rozwiązywania rzeczywistych problemów ludzi”.
Pełnomocnik zaś naszego prokuratora generalnego ku zaskoczeniu przedstawiciela MSZ zażądał wczoraj wykluczenia z postępowania prezesa TSUE. Sędzia nie ustąpił. Wstępna opinia Trybunału zostanie ogłoszona 23 maja. Może się wtedy okazać, że nasza Krajowa Rada Sądownictwa z powodu upolitycznienia nie jest w stanie spełniać swego podstawowego zadania.
Jeżeli tak, to również ucierpi zawodowy autorytet tych prawników, którzy twierdzili, że Unii do naszego podwórka zasię. Oczywiście w jaskrawej sprzeczności z tym, co opowiadają wyraziciele dobrej zmiany w przeddzień wyborów do Parlamentu Europejskiego. Przecież jako serce Europy nie możemy się wyłączać z jej krwiobiegu.
Dobrozmienni sofiści staną również przed poważnym problemem. Nie da się przecież luksemburskim prawnikom zarzucić agenturalnej przeszłości lub resortowej proweniencji. Trudno też będzie utrzymywać, że tuzy prawa dobrej zmiany, na ogół dysponujące krótką praktyką, mają większe doświadczenie i wiedzę od tych, którzy do swoich stanowisk dochodzili latami.
Chyba że znajdzie się ktoś, kto rzecz rozstrzygnie bez żadnego trybu. Tylko Europa nie zna takiej formy orzekania. Tak czy owak znowu na ekranach zagranicznych mediów znalazły się mało dla nas pochlebne doniesienia. A od tego przecież zależą stosunki handlowe. W sytuacji kiedy dyplomatyczne są na poziomie enuncjacji naszego MSZ, przynajmniej te drugie musimy hołubić.
Znowu więc czeka nas sukces, bo raczej znowu osiągniemy 1:27. I znowu dobra zmiana będzie żuć tę żabę. No i my, którzyśmy sobie ową zmienność zaimplementowali.
Smacznego zatem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przepraszam, ale nie odpowiadam na komentarze, bo odpowiedzi się nie pojawiają.