Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Reguła

Istotą rozumowania jest dążenie do pewności. Dochodzi się do niej wykazując błędy w argumentacji. Można się tu oprzeć zarówno na zasadach logiki, jak i na faktach z przeszłości. Pewne bowiem jest to, co się zawsze sprawdza. Do jakiegoś stopnia więc także to, co akceptowalne. Aliści zawsze otwarta dyskusja, zapewniająca równoprawność stron jest sposobem na najkrótsze dochodzenie do prawdy.
Wielki Mur w Chinach nie ustrzegł Państwa Środka przed imigrantami z głębi Azji, podobnie jak Żmijowe Wały nie zabezpieczyły Rusi Kijowskiej przez Pieczyngami. Dłuższe chyba od obu tych budowli Wały Śląskie również się okazały nieprzydatne, jeżeli miały chronić  zachodnie granice Ziemi Lubuskiej  i Dolnego Śląska. Ruchy mas ludzkich nie cofają się przed przeszkodami. Nie ma więc wielkiego sensu w zapobieganiu migracjom, nie tylko poprzez pobudzanie ksenofobii, ale nawet poprzez budowę murów granicznych.
Imigranci natomiast przynoszą ze sobą nowe idee, doświadczenia, pozwalające tubylcom na łatwiejsze dochodzenie do prawdy. W tym się właśnie kryje tajemnica cywilizacyjnego sukcesu Zachodu i jego przewaga nad ksenofobicznym, w dodatku stale chorym na imperializm Wschodem. On bowiem, nie zaznawszy nigdy demokracji łatwo ulega ambicjom satrapów, którzy miejsce w historii starają się sobie wymościć dodatkowymi zdobyczami terytorialnymi.
Leżymy na styku kultur. Stąd u nas w części społeczeństwa ma takie wzięcie antyokcydentalizm. Stoi w opozycji do liberalizmu, który się wyrzeka imperialnych ambicji, jego zwolennicy kpią nawet z nęcącego wielce przewodzenia Międzymorzu, preferując gnuśny dobrobyt w zamian za tolerowanie mniejszości religijnych, etnicznych, czy nawet obyczajowych. Dlatego też mamy stosunkowo stały odsetek ludzi skłonnych popierać partie obiecujące imperialną wielkość nawet kosztem rozwoju.
Tyle tylko, że obdarty imperialista może liczyć na posłuch u jeszcze większych łapserdaków. Wyłącznie. Inni się bowiem już dochrapali pewności, że otwartość jest niezbędnym warunkiem dobrobytu i nie dadzą się wepchnąć w zależność od nędzarza.
Mamy więc nie akceptowalny stan, w którym położenie na styku kultur nie owocuje jak wszędzie gwałtownym rozwojem, ale otorbieniem. Ponieważ jednak taka sytuacja jest niepewna, historia bowiem jej przeczy, należy się jednak spodziewać powrotu na ścieżkę rozwoju, do normalności. Europejskiej. Zachodniej.
Przecież nic się nie zmieniło w zasadach wzrostu cywilizacji.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza