Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

środa, 16 sierpnia 2017

Tarcie

...kozacka wolność,  powstańcza dzicz, ideał – Dumenko, niezagojona rana – że trzeba podporządkować się organizacji, śmiertelna nienawiść do arystokracji, do popów i przede wszystkim do inteligencji... [Izaak Babel. Armia konna]
Aby najbliżej dojść do prawdy, trzeba się wyzbyć wszelkich uprzedzeń. Także poglądów, nakazów mody, obowiązujących tendencji filozoficznych. Więcej, trzeba się oderwać od bieżącej polityki, ekonomii, nastrojów społecznych. Również od światopoglądu, który jako niedowodliwy [J. Bocheński] nie może być obiektywny. Nie można zatem wierzyć politykom, bo są pełni uprzedzeń. Można tylko oceniać stopień ich szkodliwości dla sytuacji materialnej i komfortu psychicznego poszczególnych wyborców. Są natomiast niezbędni, bo ktoś musi rządzić państwem.
W tej sytuacji wymyślono apolityczność sądownictwa, służby cywilnej, policji i nade wszystko armii. Zwłaszcza wojsko nie może się kierować mitami, bo to może osłabić jego orientację w rzeczywistości, czyli postawić je w gorszej pozycji wobec ewentualnego przeciwnika. Nie można też żołnierzy powierzać politykom owładniętym ideologią, żeby nie powiedzieć obsesjami. Łatwo czynią z armii poligon dla swoich własnych wyobrażeń, które mogą mieć mało wspólnego z optymalnymi potrzebami bezpieczeństwa, chyba że powierzono ją geniuszowi.
W tej sytuacji rozgrywki, których znakiem są generalskie nominacje muszą bulwersować. Sądownictwo jest już oddane politykom, służba cywilna nie istnieje, policję ubierają w anielskie skrzydła lub zatrudniają do wycinania konfetti. Teraz się jeszcze wojsko staje poligonem sporów. Wszystko zaś nabiera szczególnego znaczenia wobec ukrywania przed wyborcami w kampanii wyborczej rzeczywistych intencji w sprawie przygotowywanego składu kierownictwa MON-u.
Jako się rzekło miałoby to może jakiś sens, gdyby wszystko rozstrzygał uniwersalny geniusz. Jeżeli jednak znakiem mądrości ma być umiejętność formułowania piętrowych inwektyw, to jesteśmy tam, gdzie w kiepskich kryminalnych serialach wedle własnych słów są w momentach rozterki panienki, naśladujące amerykańskie twardzielki. Szczególnie kiedy biegną za wystraszonymi bandytami, zabawnie “rupcią duszając”.  

I można by się śmiać z absurdalnej rzeczywistości, gdyby nie świadomość, że najważniejsze sprawy w państwie są w rękach ludzi hołdujących zasadom wynikającym z ideologii, którą oni sami uważają za absurdalną.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przepraszam, ale nie odpowiadam na komentarze, bo odpowiedzi się nie pojawiają.