Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

środa, 30 sierpnia 2017

Jednota

Wojny w Europie wybuchały zawsze, kiedy Zachód był podzielony. Kiedy go łączyło poszanowanie dla prawa, panował pokój. Integrującym czynnikiem były wspólne wartości. Kiedy więc cywilizowany świat się w 1918 roku uwolnił od kaprysów samodzierżawców, wydawało się, że nie znajdą się już powody do zbrojnej konfrontacji poszczególnych państw.
Niestety. Przyczyną był kryzys lat trzydziestych ubiegłego wieku. Panika na nowojorskiej giełdzie i bankructwo amerykańskich banków przerwało ówczesny i chytry wielce łańcuszek obiegu pieniędzy. Pożyczki amerykańskie napędzały po Wielkiej Wojnie niemiecki przemysł, który dostarczał Republice Weimarskiej środków na francuskie reparacje, dzięki czemu Francja mogła spłacać długi, zaciągnięte w Ameryce podczas wojny.
Kiedy wskutek paniki na amerykańskiej giełdzie przestały napływać pieniądze do Niemiec, nastąpiło tam załamanie gospodarcze. W dodatku już w 1925 roku wygasło uprzywilejowanie celne państw Ententy  w handlu z pokonanymi państwami Osi. Granice się zaczęły zamykać, w Niemczech wystąpił kryzys. Zniszczona gospodarka Francji rychło się załamała i liberalna demokracja Zachodu okazała wady. Natychmiast więc nacjonalizm zaproponował Europie krzepę i nie mogąc już poprzestać w mnożeniu pretensji wywołał wojnę.
Podstawowym więc dobrem Europy są jej wartości. Przede wszystkim praworządność, prawa człowieka i to wszystko, co się jeszcze składa na liberalną demokrację. Każdy, kto je podważa, godzi w podstawy europejskiego bezpieczeństwa. Cała więc awantura z Unią Europejską, której świadkami teraz jesteśmy znajduje fatalne przykłady w historii. Jak ona uczy każdy dyktator zawsze odważy się na eskalację swoich poczynań. Musi. W przeciwnym wypadku straci władzę. Obrona zatem europejskich wartości jest racją stanu każdego społeczeństwa Zachodu.
– Dlatego pragnę jasno i wyraźnie podkreślić: Polska jest państwem praworządnym i demokratycznym, Polska jest krajem solidarnym i proeuropejskim. Wartości leżące u podstaw UE są dla nas ważne – powiedziała wczoraj nasza premier. Mówiła to na tle flag, które podczas pracy towarzyszyły jej poprzednikom. To bardzo znamienne oświadczenie.
Pozostaje tylko wątpliwość co do znaczenia, jakie oficjalnie przypisujemy praworządności, demokracji, solidarności i proeuropejskości. Miejmy nadzieję, że tym razem są one tradycyjne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przepraszam, ale nie odpowiadam na komentarze, bo odpowiedzi się nie pojawiają.