Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

sobota, 3 marca 2018

Prawość

Bez ciebie jestem tak smutny
jak kondukt w deszczu pod wiatr.
Bez ciebie jestem wierutny
Pozór mężczyzny i ślad. [Przybora]
Całe MON, wbrew oficjalnej skromności zakupów, wydało w ciągu półtora roku 15 milionów złotych ze służbowych kart płatniczych. Jest to siedem razy tyle, ile razem wydały inne resorty. Drugie z kolei w ilości wydanych pieniędzy ministerstwo zadowoliło się jednym milionem i trzystu tysiącami złotych.
Rzecznicy wyjaśniają, że w sprawozdaniu zsumowano wydatki całych sił zbrojnych w kraju i zagranicą. – Rozliczaliśmy się bardzo dokładnie. Rachunek z hotelu podpisywany był z dziesięć razy: przez dyrektora departamentu, naczelnika wydziału, główną księgową… To był wręcz rozliczeniowy absurd – mówi Bartosz Kownacki, były już wiceminister.
MSZ, również prowadzące zagraniczne agendy, potrzebowało na swoje wydatki 204 tys. złotych, a ministerstwo finansów 224 tysiące, parędziesiąt razy mniej. Minister Błaszczak, nowy szef resortu zmniejszył też liczbę dysponentów służbowych kart w resorcie do dwunastu. O połowę, wedle innych o dwie trzecie. Też coś mu się nie podobało?
Mamy więc cały szereg niejasności, ale tak czy owak MON sam na siebie oraz całą formację sprowadził medialną burzę. Opozycja więc szydzi, że skoro zgodnie z głośnym wywiadem Jarosława Gowina a i expose’ pani premier skąpo wynagradzanym dygnitarzom nie starcza do pierwszego, ma wątpliwości.
Aliści pieniędzy jest dość, wystarczy nie kraść. Taką kiedyś receptę na dobrobyt ujawniła pani premier Szydło. Ten bon mot jest teraz przypominany przez szyderców.
Tak się mści propagandowe kłamstwo. Prawda może i nie wyzwala, ale jej przestrzeganie zapewnia autorytet i uwalnia od podejrzeń. Warto ją mieć po swojej stronie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przepraszam, ale nie odpowiadam na komentarze, bo odpowiedzi się nie pojawiają.