Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

niedziela, 3 września 2017

Emocje

Leszek Kołakowski pisze, iż “...zapotrzebowanie na nienawiść wyjaśnia się tym, że niszczy ona wewnętrznie tych, co nienawidzą, że czyni ich bezbronnymi wobec państwa, że równa się ona duchowemu samobójstwu, samozniszczeniu, a przez to wydziera korzenie solidarności również miedzy tymi, co nienawidzą”. Rzecz była napisana w 1977 roku i odnosiła się do komunistycznych reżimów, które siały nienawiść do kapitalistów, elit, przeszłości. Nadal więc jest aktualna.
Bo jak również zauważa Kołakowski, “czysta negatywność nienawiści unieruchamia wszelkie porozumienie ludzkie”. Przykładem tu są bolszewicy, którzy najpierw głosili solidarność ze wszystkimi uciskanymi, pod każdym względem, potem zdobyli władzę pod eserowskim hasłem ziemi dla chłopów i pokoju, poszli na wojnę z całym światem, skończoną pod Warszawą, odebrali chłopom ziemię i skończyli uciskając wszystkich. Nade wszystko zaś mordując swych własnych wyznawców. Masowo. Nie można się bowiem spodziewać, że ktoś owładnięty tak silnym i złym uczuciem jest zdolny dotrzymać zobowiązań, zaciągniętych nawet wobec siebie.
Spektakularnym przejawem skutków u nas widocznej ostatnio nienawiści jest chociażby upokorzenie harcerza, który został w ostatniej chwili odsunięty od wygłoszenia apelu pamięci na Westerplatte, podczas obchodów rocznicy wybuchu II wojny światowej. Chłopaka jakaś lokalna a wtajemniczona funkcjonariuszka zatrzymała na miejscu, zablokował go dodatkowo żandarm i ostatecznie ceremonii dokonał oficer. Chodziło wyłącznie o pokazanie, kto ma władzę. Nawet kosztem uczuć osiemnastolatka. Dlatego zignorowano kilkunastoletnią tradycję, wbrew własnym zapewnieniem o szacunku dla zwyczajów przeszłości.
A jeszcze się łudzimy w sprawie Unii, Konstytucji, czy w ogóle czegokolwiek.

4 komentarze:

  1. Jestem zaniepokojona.Trudno dzisiaj zachować złudzenia.To prawda, nienawiść unieruchomiła wszelkie porozumienia.Droga do samowładztwa stoi otworem.
    "Trzeba się dziwić bierności, z jaką społeczeństwo oczekuje, co bez jego udziału zdecyduje ktoś o jego losie i w czem potem bezradnie tkwić będą całe pokolenia. " 1932 rok; T.Boy-Żeleński Prawda, że ciągle aktualne?

    OdpowiedzUsuń
  2. Aktualne, prawda, ale nasza bierność nie wynika z bezsilności, a z poszanowania zasad demokracji. Oddaliśmy władzę ludziom, którzy nas kompromitują. Więcej, tym którzy to zapowiadali. Musimy teraz dotrzymać zawartej z nimi umowy i pozwolić im na to, co zechcą.
    Trzeba mieć tylko nadzieję, że potrafimy się od nich wyzwolić podczas następnych wyborów.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ups:)Umowa obowiązuje obie strony.Zasady poszanowania demokracji były i są łamane. Niemal codziennie. Dlatego umowa powinna być zerwana.(1 milion obywateli na początek?) Za dwa lata, nie będzie co naprawiać. Pomijam fakt,że nie wierzę w jakiekolwiek uczciwe wybory,za dwa lata.Jeśli do nich dojdzie.Rozumiem także, że dzisiaj nie ma łatwych decyzji. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie będzie tak źle. Zanadto straszą aby naprawdę byli mocni.
    Pozdrawiam wzajemnie.

    OdpowiedzUsuń

Przepraszam, ale nie odpowiadam na komentarze, bo odpowiedzi się nie pojawiają.