Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

sobota, 16 września 2017

Jaźń

Świadomość nie może się obejść bez emocji. One inspirują każdą myśl i od nich się rozpoczyna każda akcja istoty świadomej. Wymaga ona trzech elementów: trzeba mieć stosowny umysł, być przytomnym, wreszcie posiadać tożsamość, czyli znajomość procesów z jednej strony ogniskujących doświadczenia, z drugiej umożliwiających ich analizę. Dzięki temu mamy możność właściwie reagować na wyzwania środowiska oraz planować przyszłość.
Interesujące jest w związku z tym jaki proces myślowy doprowadził do tego, że dotychczas nie wystąpiono do Unii Europejskiej o finansowe wsparcie dla usunięcia strat spowodowanych przez huragany. Natomiast w gminach dotkniętych klęską Robert Biedroń zauważył billboardy promujące akcję dobrozmieniania [Giertych] sądów. Ma to służyć jako substytut pieniędzy? Igrzyska zamiast chleba?
Powstaje też pytanie o rodzaj uczuć nie pozwalających na sięganie po fundusze przeznaczone na takie właśnie wypadki? Czyżby wstręt do Unii rozciągał się jednak także na jej pieniądze? Są już stosowne wyliczenia samorządowców, z których wynikają straty o wysokości 1,5 miliarda złotych. Dlaczego Warszawa udaje, że są o rząd wielkości mniejsze?
Emocje mają to do siebie, że inspirują też spontaniczne wypowiedzi. Stąd zapewne dwoistość w podejściu do akcji billboardowej. Jedna grupa wyrazicieli PiS expressis verbis stwierza, że jest to akcja rządowa, druga z identycznym przekonaniem odżegnuje się od niej, utrzymując że to własna inicjatywa fundacji, której celem jest promowanie Polski za granicą.
Wynikałoby z tego, że inkryminowane billboardy są lokalizowane poza Polską. Czyżby więc próbowano wyprzeć ze świadomości ogółu straty poniesione przez naszych obywateli, znacząc ich terytorium propagandą przeznaczoną dla zagranicy?
Emocje wyrywają się często spod kontroli logiki. Wiele wtedy mówią o tym, kim zawładnęły.
Jak się zatem przedstawia świadomość naszych polityków u steru?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza