Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

wtorek, 9 kwietnia 2019

Niesprawiedliwość

Świnia+ nie pogrąży naszej gospodarki, podobnie jak 500+. Teraz jesteśmy jednym z najszybciej rozwijających się krajów, a w dobie zaciskania pasa byliśmy w ogonie Europy. Tak mniej więcej można przedstawić rozumowanie posła Porozumienia Prawicy o istocie gospodarki i niedawnej przeszłości ojczyzny.
Rzeczywistość zaś jest taka, że w czasie panowania “filozofii zaciskania pasa” byliśmy w czołówce rozwijających się państw Europy, byliśmy zieloną wyspą na morzu stagnujących lub zwijających się gospodarek sąsiadów. Teraz zaś jesteśmy najwięcej konsumującym państwem, a spożycie też tworzy PKB, które u nas przyrasta dzięki niemu.
Kiedy już zjemy to, co po sobie pozostawili “filozofowie zaciskania pasa” oraz to, co się udało pożyczyć, głód może zaświtać w naszych chatach. I to jest powodem do obaw tych, co kontestowali 500+.
Szczęśliwie mieszkanie+ się nie udało, a świnia+ jest scedowana na Unię, która poza tym jest w przededniu upadku wedle naszych prawicowych znawców, powtarzających w tym względzie moskiewską propagandę. Może jednak nie być tak najgorzej, nawet po ewentualnej wygranej dobrozmieńców. W końcu Unia ma się nieźle. Może na to liczą nasi polityczni dobrodzieje, że i nas z własnego bagna wyciągnie niczym niedawno Grecję.
Inwestycje zamarły, stoimy więc w miejscu, czyli w stosunku do innych cofamy się w rozwoju. Taki stan jest znany każdemu studentowi, który liznął nieco ekonomii. Ponieważ jednak do studiów przygotowywali go nauczyciele, można przypuszczać, że to właśnie jest powodem ich dyskryminacji przez władze, które dzielnie doprowadziły do najszybszego w Europie spożycia zapasów i pożyczek.
To widać gołym okiem i nikt tego nie kryje. A mówi się, że dobrozmieńcy kłamią.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza