Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

piątek, 12 kwietnia 2019

Znamiona

Marszałek Senatu poucza nauczycieli: “powinno się pracować dla idei. Ja pracowałem dla idei, pracuję dla idei i będę pracował dla idei, a dla dzieci jeszcze tym bardziej powinniśmy pracować”. Czyli nauczycielom się po prostu nie należy. W przeciwieństwie do pracowników MEN, którzy otrzymali nagrody w przeddzień strajku w oświacie. Oko.press wyliczył więc wskaźnik pracy dla idei, PDI. Jeżeli panamarszałkowy zarobek uznamy za jednostkę, to nawet nauczyciel dyplomowany otrzymuje 0,17 PDI. Rzeczywiście nie pracuje dla idei.
Warto jest też pamiętać: jeśli strajk uniemożliwi egzaminy we właściwym terminie, to nawet zwolennicy żądań nauczycieli staną się antagonistami za destabilizację i tak trudnej sytuacji w edukacji. To może doprowadzić do nagonki na nauczycieli, a nawet do Trybunału Stanu za działalność antypaństwową — tak rzecz widzi zakonnik, znany z moralizatorskich wystąpień.
Trybunał Stanu jest raczej dla tych, którzy nie przestrzegają prawa, nie dla tych, którzy z niego korzystają, nawet jak się to władzy nie podoba.
Jeszcze dalej poszedł w swoich zapowiedziach inny senator PiS-u. — Nie ustaniemy, aż nie doprowadzimy do pełnego oczyszczenia Polski z ludzi, którzy nie są godni należeć do naszej wspólnoty narodowej — tak to podczas obchodów rocznicy katastrofy smoleńskiej senator PiS-u wyrwanymi z kontekstu (sic!) słowami ujawnił swoim wyborcom program na drugą kadencję, przepraszając potem tych, co się poczuli nim obrażeni.
Powstaje więc pytanie, czy Polacy, którzy idą do pracy dla chleba, nie dla idei, są godnymi uczestniczenia w dobrozmiennej wspólnocie?
Bo jej obraz wyłania się teraz w pełni. Są oto tacy, którzy się poświęcają dla dobrej zmiany i tym się “po prostu należy”. Pozostali mają ...pracować “za miskę ryżu” — pomińmy określenie wybrane przez premiera (wtedy jeszcze in spe) nagrane przez zleceniobiorców biznesmena, którego procedurę ułaskawienia właśnie uruchomiono.
Jak się do tego jeszcze dołączy kryteria, które mają decydować o naszej gospodarce — rzekomo w przepowiedni fatimskiej zawarto zakaz przyjmowania euro przez Polskę — to powstaje pełny obraz demokracji, którą sobie wybraliśmy.

1 komentarz:

Przepraszam, ale nie odpowiadam na komentarze, bo odpowiedzi się nie pojawiają.