Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

sobota, 27 kwietnia 2019

Stolnicy

Rozpoczęły się obrady “okrągłego stołu” z udziałem wylosowanych udziałowców, pewnie aby się ziściło kukizowe marzenie o ochlokracji. No i była debata sejmowa, w której nareszcie bez ogródek ujawniono cel tej władzy. Zasadniczy to sponiewieranie tych co dla utrzymania się na scenie politycznej nie muszą się odwoływać do najbardziej żenujących obsesji swego elektoratu. Poboczny to upokorzenie osób, wolnych od konieczności posłuszeństwa jedynie słusznej ideologii. Można się do nich z najwyższej trybuny zwrócić słowami: „Mam dużo cierpliwości i wyrozumiałości dla pani, szczególnie dla takich blondynek jak Pani”.
Dotąd cele można było odgadywać tylko z symptomów. Na przykład z reformowania szkolnictwa bez konsultacji z nauczycielami, wbrew ich głosom. Zapowiedzi bezkosztowego “poprawiania” edukacji z obciążeniem samorządów wydatkami na pomysły władzy. Z deklaracjami o braku jakiejkolwiek uciążliwości zmian systemu i programu dla uczniów, gdy jest wprost przeciwnie. Zachwalana reforma przebiegła tak, że teraz zdaniem premiera “trzeba, żebyśmy zmienili model edukacji na lepszy, a w tym wypadku model i narzędzia kształcenia”.
Bo winę za taki stan ponosi władza. Wszak opozycję wyklucza się z udziału w podejmowaniu decyzji. W ogóle odsądza się ją od czci i wiary, jej liderów nazywa kanaliami a potem pomawia o bezsilność i… mowę nienawiści. Tu z kolei ostatni przykład, to stwierdzenia najlepszego naszego dyplomaty wszech czasów na temat watykańskiego rzekomo epizodu z przeszłości Radosława Sikorskiego. Zacietrzewienie idzie tak daleko, że nawet papieskie koneksje mogą być “be”. O kolejnym przypadku najechania prawidłowo poruszającej się rowerzystki przez rządową limuzynę nie ma już co mówić.
Jedno w tym jest pocieszające. Niska samoocena wyzierająca chociażby z przytoczonych tu przykładów demonstrowania pogardy dla ludzi starających się działać racjonalnie świadczy, że protagoniści dobrej zmiany nie zatracili całkowicie poczucia rzeczywistości. To bardzo pocieszające, prawie tak samo jak pozytywne oddziaływanie efektu obrad neookrągłostołowych na... temperaturę otoczenia na przykład.
Bo równocześnie szkolnictwo nie wymaga już żadnej nowej reformy. Twórczynię poprzedniej uchroniono przecież przedwczoraj przed dymisją. Pewnie dlatego stół nie jest w rzeczywistości okrągły a jak powiedział premier prostokątny, a nawet kwadratowy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przepraszam, ale nie odpowiadam na komentarze, bo odpowiedzi się nie pojawiają.