Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

czwartek, 30 listopada 2017

Nieprawdopodobieństwo

Chaos prędzej czy później przeobraża się w porządek. Tyle tylko, że pierwotnie nie wiadomo jaki. Niewielka różnica warunków, w jakich startował obserwowany obiekt powoduje rychłe spotęgowanie różnic jego późniejszego stanu w wyniku czego staje się on daleki od wszelkich oczekiwań. Dotychczasowe doświadczenia stają się nieprzydatne.
Zawsze jednak w końcu, na niższym poziomie powstaje odwzorowanie rzeczywistości, która już była. Tyle, że rzecz się odtwarza w innej skali, karleje, za to jawi się wielokrotnie. Kiedy zaś proces się dokona, powrót na poprzedni poziom nie jest już możliwy. No, może przy wydatku znacznie większej ilości energii od tej, która spowodowała chaos.
W tym świetle los ustaw sądowych PiS-u, przez konstytucjonalistów nazywany groteską i aberracją (sic!) nie jest możliwy do przewidzenia i to nie dlatego, że obradujący nad nim posłowie dostają coraz to nowe poprawki i rozpatrują je na bieżąco. Dlatego, że od początku były skażone odchyleniem od porządku konstytucyjnego, a nawet start motyla w Ohio może inicjować burzę piaskową w Texasie.
Rzeczona prawidłowość fatalnie też wróży naszej armii. Po dobrej zmianie chyba niewiele zostało z jej sprawności, wypróbowanej w zmaganiach bliskowschodnich i wcześniej bałkańskich. Teraz brakuje nie tylko uzgodnionego systemu dowodzenia, helikopterów, ale również rezerwistów, nawet mundurów dla tych, których się udało powołać. Dyscyplina też jest chyba w proszku.
Dowódca Grupy Bojowej NATO Podpułkownik Christopher L’Heureux opisał swoje wrażenia po manewrach: „Wyszkolenie żołnierzy na takim samym poziomie jak wyszkolenie tubylców”.
– Wszystko zaczyna się od kawy i jak wynik spóźnienia na szkolenia. W ciągu pierwszego dnia ćwiczenia Polacy tak i nie dali sobie rady wypełnić wszystkie zadania. BWP i czołgi zepsute, broń i amunicja nieobsługiwana przez żołnierzy, ale piją dobrze – dodał L’Heureux. [Jan Radžiūnas. Niezależny Dziennik Polityczny]
Dobra zmiana by więc wprowadziła chaos także w wojsku. Może natowski podpułkownik przesadza, ale sygnał o fatalnym obrazie naszych wojaków, jaki powstał w wyniku ćwiczeń Dragon17 znalazł się nie tylko w cytowanym tu portalu.
Nie wiem jak zareaguje nieprzyjaciel, ale ja jestem przerażony” – tak przed inwazją w Normandii powiedział bodaj marszałek Montgomery. Nastąpiło to, kiedy pokazano w akcji koło, napędzane rakietami, które zamiast, jak oczekiwano, wyjechać na wydmy ograniczające plażę, aby tam niszczyć wrogie pozycje, zawróciło i rozpędziło obserwatorów działania wynalazku.

To jednak było dawno i dotyczyło tylko jednego pomysłu. Inne się sprawdziły. Nic w końcu dziwnego, wszak Wyspiarze zawsze mieli szczęście do majsterkowiczów. A my?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przepraszam, ale nie odpowiadam na komentarze, bo odpowiedzi się nie pojawiają.