Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

wtorek, 8 maja 2018

Moc

Władze Sopotu przyznają opiekunom wszystkich niepełnosprawnych świadczenie pielęgnacyjne w wysokości 1477 złotych. Wedle ustawy z 2003 roku przysługuje ono jedynie tym poszkodowanym, którzy doznali inwalidztwa przed ukończeniem 18. roku życia lub 25. gdy pobierali naukę. Pozostali, jeżeli nie wypracowali rent, muszą się zadowolić 604 złotymi. W 2014 roku Trybunał Konstytucyjny uznał dzielenie inwalidów wedle wieku zaistnienia niesprawności za bezprawne. To właśnie dla władz miasta stanowi podstawę prawną dla przyznawania wyższych dodatków, zamiast nędznych, przewidzianych w ustawie z czasów SLD.
Dzięki bezpośredniemu stosowaniu Konstytucji Sopot uniknął też wielu procesów, które gdzie indziej wygrywają osoby skarżące się na odmowę świadczenia wyższej pomocy, motywowanej zbyt późnym powstaniem powodów do otrzymania dodatku pielęgnacyjnego. Aliści to nie przekonuje Ministerstwa Rodziny, Pracy i Pomocy Społecznej (uff!) i w sopockim MOPS-ie wdrożono stosowną kontrolę.
Rzecz by przeszła bez echa, ale w ostatnim czasie nabiera szczególnego znaczenia. Nie tylko dlatego, że protestujące w Sejmie matki nie mogą się porozumieć z ministerstwem o barokowej nazwie. Także dlatego, że ujawnia przypadki bezpośredniego wdrażania orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego przez sądy powszechne.
Ponieważ kontrolę w Sopocie wdrożono, musi się ona zakończyć wnioskami. Albo się w nich znajdzie potwierdzenie słuszności postępowania władz kontrolowanego miasta, albo rzecz zostanie napiętnowana. W takim przypadku sprawa trafi do sądu i, jak wskazuje historia orzeczeń sądów administracyjnych, zarząd miasta otrzyma tam satysfakcję.
Tu się właśnie zaczynają schody dla PiS-u i jego reformy sądownictwa. Okaże się, że u nas prawo nie jest łamane (Unia odetchnie) jako że na nic się nie zdał cały nocny mozół legislacyjny prawodawców, nie oglądających się na Konstytucję. Przestrzegamy bowiem zasady, że uregulowania sprzeczne z Ustawą Zasadniczą są z mocy prawa nieważne. Także orzeczenia, zapadające na ich podstawie. I to właśnie niepełnosprawni staną się tymi, dzięki którym rzecz się upowszechni.
Sprawdzi się chyba stara zasada, że bezecność najmocniejszych ujawniają najsłabsi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przepraszam, ale nie odpowiadam na komentarze, bo odpowiedzi się nie pojawiają.