Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

poniedziałek, 7 maja 2018

Jaskółki

Pięć portali wyrażających poglądy odmiennych środowisk przystąpiło do wspólnego programu. Nazwano go “Spięcie”. Co jakiś czas kluby: Jagielloński24, Kontakt, Krytyka Polityczna, Kultura Liberalna i Nowa Konfederacja przystąpią do dyskusji, starając się przedstawić swoje przemyślenia aktualnych zagadnień. Na pierwszy temat wybrano edukację.
Rzecz jest pomyślana jako sposób na przeniknięcie barier, oddzielających różne opcje polityczne i wypracowanie czegoś w rodzaju optimum. Zapewne nie spowoduje przełomu na naszej scenie politycznej, ale z pewnością się przyczyni do jej częściowego chociażby ucywilizowania. Bo scenę polityczną mamy jak zawsze rozkawałkowaną i rozdzielają ją nie tylko propozycje rozwiązania konkretnych problemów, ale też emocje. Te zaś nie bardzo się poddają merytorycznym rozważaniom.
I tak SLD, najstarszy gracz na politycznym rynku jest obciążony swoją proweniencją. Wywodzi się z PZPR, jego początek był nawet obciążany moskiewską pożyczką, biesiadami z Ałganowem, fatalnie wypadł w związku z aferą Rywina. Partia nie stroniła od populizmu, posługiwała się nowomową, wchodziła w parantelę z Samoobroną, politycy Sojuszu jako pierwsi wszczęli to, co potem nazwano przemysłem nienawiści, opluwając swoich poprzedników nie mniej gorliwie od obecnych jego użytkowników.
PiS, sprawujący teraz władzę z niewielkimi wyjątkami budzi te same zastrzeżenia. Wiedzione nieznanym wcześniej na taką skalę koniunkturalizmem poszło jednak znacznie dalej. Zniszczyło wizerunek Polski w świecie, zawłaszczając wspólne wartości doprowadziło do ich deprecjacji, wydobyło z niebytu upiory nacjonalizmu oraz “ośmieliło lumpiarstwo”, wszystkim Polakom przyprawiając jego gębę. Na domiar zaś złego obarczyło swój populizm bogoojczyźnianym zadęciem, nadając mu zawstydzający charakter.
Platforma wprawdzie przeprowadziła Polskę przez kryzys, ale się dała odepchnąć od władzy za pomocą najprostszej sztuczki. Jej politycy w rozmowach prywatnych popisywali się przed sobą dezynwolturą i pozwolili rzecz upublicznić. Przyczyniło się to do utraty wyborców równie skutecznie, jak zaniechanie liberalnych reform i zastąpienie tego matczynym stylem sprawowania rządów, szczególnie widocznym u schyłku jej drugiej kadencji.
Wynikiem tego było oderwanie się Nowoczesnej od Platformy Obywatelskiej. Nowa jednak partia przez szkolne błędy swoich urzędników pozbyła się środków na działalność i więdnie teraz pod kierownictwem nie bardzo sobie radzących polityków.
Kukiz15’ prezentuje eklektyczny twór, zdradzający anarchistyczne skłonności i nieudolnie budujący jakąś ideologię ludowładztwa, stanowiącą syntezę populizmu pobożnej i bezbożnej lewicy.
Na tym tle PSL wypada jako partia rozsądku, ale też wszyscy pamiętają jej niedawne jeszcze posunięcia, spychające całą opcję na pozycje związku zawodowego rolników. O absurdalnych słowotokach niektórych jej przedstawicieli nie ma już co mówić.
Czy inteligenci wypracują jakąś receptę na polską politykę? Chyba nie, ale przynajmniej próbują. Może ich ktoś jednak posłucha.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przepraszam, ale nie odpowiadam na komentarze, bo odpowiedzi się nie pojawiają.