Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

środa, 16 maja 2018

Solidarność

Będzie danina solidarnościowa. Pod tym staroświecko brzmiącym eufemizmem kryje się wzrost obciążeń obywateli. Aliści dotknie tylko krezusów i uzyskane tak przychody będą przeznaczone na pomoc niepełnosprawnym. Czyli rząd wbrew swoim zapowiedziom podniesie przecież podatki, ale nie “ludowi”, a “krwiopijcom” i odda je najbardziej potrzebującym. Protestujący w Sejmie opiekunowie niepełnosprawnych dzieci uznali to za “fałsz i obłudę”. 
To prawie jak Caritas, który wbrew początkowym zastrzeżeniom przyjmie jednak premie “zwracane” mu przez ministrów, ale przeznaczy je na pomoc dla dzieci w ramach programu “Skrzydła” i “Tornister pełen uśmiechów”, chociaż do wczoraj niczego jeszcze nie otrzymał. Bo oni jednak muszą je zwrócić do budżetu.
Mamy tu chyba klasyczny już sposób na obejście własnych zasad: “zdepczemy je wprawdzie, ale dla szczytnych celów”. Rzecz bywa czasem skuteczna, tym bardziej, że próbuje dawać satysfakcję ludowi. Jeżeli oczywiście ów daje wiarę propagandzie. Bo jak można jednych oskubać, to dlaczego nie drugich.
Rozdawnictwo zaś pieniędzy, a nawet przeznaczanie ich na fundację od rejsu i wyliczania strat wojennych, kupowanie muzealnych kolekcji i tak pozostających w Polsce, wydanie bez efektu sum przeznaczonych poprzednio na właściwie zaniechany obecnie program modernizacji armii, to wszystko ma zniknąć z pamięci ogółu.
Ideolodzy ciągle żywią nadzieję, że kiedy lud wzmocni swoje podświadome przekonanie, że kołacze są jednak bez pracy, to dobrze ich potraktuje przy urnach. Aliści ciągle mnożące się informacje o pisiewiczyzmie, rozbijanych limuzynach, prywacie i braku profesjonalizmu PiS-owskich elit działają niezwykle silnie. Ba, nie znajdują przykładu nawet w latynoskich serialach.
Skutki więc owej daninowej solidarności zobaczymy chyba niebawem, już w czasie jesiennych wyborów i pewnie niejednego zadziwią, bo i nieraz różni mądrale doznawali u nas srogiego zawodu.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza