Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

sobota, 4 marca 2017

Teczkomachia

My nie oczekujemy, że będzie się tłumaczył ambasador Przyłębski, tylko jego przełożeni. Niech oni jednoznacznie stwierdzą, że to jest nieprawdziwe” – tak żądanie PO streścił poseł Tomasz Siemoniak. W zasobach IPN-u znajduje się teczka, której opis mógłby sugerować, że dotyczy naszego ambasadora. Inkryminowany dokument został wypożyczony przed powołaniem naszego dyplomaty na urząd w Berlinie, chyba więc nie można się zapoznać z jego treścią.
"Według naszej wiedzy ambasador złożył oświadczenie, w którym zaprzeczył, iż miałby współpracować ze Służbą Bezpieczeństwa PRL. MSZ nie posiada informacji, aby IPN podważył prawdziwość oświadczenia ambasadora i skierował sprawę do Sądu Lustracyjnego". Tak mówi MSZ.
"Jednocześnie informujemy, że ambasador Andrzej Przyłębski przechodził kilkakrotnie standardową procedurę sprawdzającą, dokonaną przez właściwe w tej kwestii służby. Chcielibyśmy podkreślić, że za procedurę nie odpowiada Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Nie zajmuje się ono również kwestiami lustracyjnymi" – dodaje nasza dyplomacja.
Instytut Pamięci Narodowej pisze natomiast, że “Oświadczenie lustracyjne Andrzeja Przyłębskiego jako członka służby zagranicznej wpłynęło do Biura Lustracyjnego IPN 18 lipca 2016 r. Andrzej Przyłębski nie składał wcześniej oświadczenia lustracyjnego ani na podstawie obecnie obowiązującej, ani poprzednio obowiązującej ustawy lustracyjnej”.
Przepis o natychmiastowym sprawdzeniu oświadczenia o ewentualnej współpracy z peerelowskimi organami ścigania nie dotyczy pracowników służby zagranicznej. W związku z tym “Biuro Lustracyjne nie wdrożyło dotychczas procedury weryfikującej w odniesieniu do oświadczenia Andrzeja Przyłębskiego” – stwierdza Instytut.
Tak wygląda wojna na teczki. Sprzeczne ze sobą wyjaśnienia, zarzuty, radość jednych, konfuzja drugich. Kto się zaś okazał prawdomówny? Nigdy się nie dowiemy, bo nikt się do kłamstwa nie przyzna i zawsze pozostaną wątpliwości.
A przecież by wystarczyło ujawnić te cholerne teczki i każdemu pozostawić rozstrzygnięcie wedle własnego rozeznania. Jeżeli będzie chciał to robić.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przepraszam, ale nie odpowiadam na komentarze, bo odpowiedzi się nie pojawiają.