Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

niedziela, 5 marca 2017

Samobiczowanie

Jadł, czy nie jadł kiełbasę w piątek? Jeżeli bowiem jadł, to pogwałcił post i fałszywie tworzył o sobie mit ortodoksyjnego katolika, górale więc będą mu mieli to za złe. Chyba, że jadł pomidory, faszerowane ...grochem z kapustą na przykład. Wtedy nie ma sprawy. I rzecz ma być sprostowana, bo wybory wygrał pilnując Internetu. Taki przekaz poszedł w świat i znalazł ogromny oddźwięk.
Trudno się dziwić. Ktoś, kto dla zachowania obyczaju zakazującego zabaw w poście odmawia sobie posiłku, spożywanego podczas przerwy w ...zabawie właśnie, ze wszech miar budzi zdziwienie. Zwłaszcza kiedy do rozrywek przystępuje w godzinach pracy, obowiązujących również górali. Menu tu nie ma wielkiego znaczenia, i tak doszło do złamania zakazu.
To jak z poparciem kandydatury Jacka Saryusz-Wolskiego na stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej. Popiera się Polaka, ale nie tego, który ma na to jakiekolwiek szanse. Rzecz nie ma żadnego sensu, ale za to jest fakt, o doniosłości skrojonej na miarę czasu i ludu, któremu jest przedstawiany. Powstaje też swoiste uzasadnienie kompetencji wyłącznego depozytariusza wartości.
Cuius regio, eius religio. Trudno się zatem dziwić powierzchowności zasad, przestrzeganych przez władze również w innych dziedzinach niźli wiara.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza