Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

środa, 1 marca 2017

Weselnicy

“Amerykanie traktują nas jako wiarygodnego sojusznika” – głosi broszura promocyjna MSZ, zatytułowana “Dobry rok w polskiej polityce zagranicznej”. Pewnie dlatego podczas 53. Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium wiceprezydent Stanów nie znalazł czasu na rozmowę z prezydentem Dudą.
“W dalszym ciągu ważnym partnerem w Europie jest dla nas Wielka Brytania” – czytamy tam dalej. “May wyciąga rękę do Polski, która najbardziej przyczyniła się do gwałtownego wzrostu imigracji do Wielkiej Brytanii od 2004 roku, co z kolei dla wielu stało się tak silną motywacją do głosowania za Brexitem" – pisze Politico, amerykański portal. Brytyjczycy więc znowu mają wspólnika do swoich interesów. W Brexicie.
“Miniony rok był jednym z najbardziej intensywnych w naszych relacjach” – tak tam napisano o stosunkach polsko-niemieckich. Niewątpliwie najbardziej w ubiegłym roku zadziwiliśmy Niemców w czasie ostatnich trzech dziesięcioleci bez mała. Świadczą o tym chociażby ich karnawałowe prezentacje.
“Bardzo ważnym partnerem w ramach Unii Europejskiej jest dla nas Francja”. “Albo przyjmiecie wartości europejskie, albo wypadniecie z UE” –  mówił do nas w październiku 2016 roku, tym dobrym właśnie, Alain Juppe’, jeden z najważniejszych kandydatów do francuskiej prezydentury.
Uzurpujemy też sobie przewodnictwo nad europejskimi państwami "wykluczonymi", które zabiegając o finansowanie z Rosji walczą o zniesienie sankcji, nałożonych na ten kraj z powodu agresji na Ukrainę.
I tak dalej, dalej, dalej. Zachowujemy się w Europie jak nasi roszczeniowcy w kraju. I wbrew faktom przedstawiamy to jako sukces.
Czy to nie jest melodia pod chocholi taniec?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza