Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

wtorek, 9 maja 2017

Opcje

- My się odradzamy, Francuzi giną – tak dawno już nie cytowana Krystyna Pawłowicz oceniła na Facebooku sytuację po wyborczym zwycięstwie Emmanuela Macrona. To znakomicie charakteryzuje stosunek PiS-u do Unii, Rosji, w ogóle światopogląd tej partii. Szczególnie znamienny w zestawieniu z oficjalnymi oświadczeniami Prezesa. Trzeba tu zauważyć, że wygłaszanymi jedynie przez niego. Inni politycy jego partii ujawniają tylko swe prywatne zdanie. Odrębne. Rzecz zupełnie nie wymaga komentarza.
Konflikty w obozie władzy ujawniają się bardziej w wewnętrznej polityce. Okazuje się, że każdy z ważnych funkcjonariuszy PiS-u zbudował sobie zaplecze gospodarcze. I tak Beata Szydło ma za sobą PZU, Mateusz Morawiecki w swej domenie ma PKO BP i Polski Fundusz Rozwojowy, Antoni Macierewicz cieszy się wyłącznymi wpływami w PGZ, Joachim Brudziński w Grupie Azoty a minister infrastruktury Andrzej Adamczyk w PKP. Waga tych spółek, wyrażająca się liczbą zwolenników, których mogą zatrudnić jest w stanie zadecydować o sukcesji po Jarosławie Kaczyńskim, którego odejście z polityki uchodzi za prawdopodobne.
Rzecz nabiera ostatnio rumieńców, wyciągane są jakieś haki, obyczajowe o dziwo. Przecież w tym środowisku było już chyba wszystko. Okazuje się jednak, że komuś z wiodących polityków przypisuje się pedofilię, zaleczoną potajemnie w Niemczech. Tego nie było jeszcze, zatem rzecz może mu zaszkodzić. Przecież tam kompromituje nawet niesłuszna przeszłość dziadków, to co dopiero niegdysiejsza skłonność do molestowania dzieci. Wprawdzie niektórym tylko szkodzi niegdysiejsza profesja praszczurów, ale to już zupełnie inna para kaloszy.
Trudno w tej sytuacji uciec od skojarzenia z oceną wypowiedzi pani profesor Pawłowicz. PiS się odradza, Francja zaś ginie. Jej bowiem obywatele odżegnali się od kandydatki, znajdującej przyjaźń u samego Władimira Putina!
W tej sytuacji trudno się dziwić szyderczemu tekstowi w portalu Aszdziennik.pl. “Porażka Marine Le Pen to jego drugie prestiżowe zwycięstwo po porażce Jacka Saryusza-Wolskiego w marcu” – napisano tamże o naszym ministrze spraw zagranicznych, który – to już bez żadnych dowcipów – jako jedyny szef dyplomacji państw Unii zrobił sobie zdjęcie ze skrajnie prawicową i prorosyjską kandydatką do urzędu prezydenta Francji.
Kto więc zwycięży w wewnętrznych zmaganiach kamaryli w obozie rządzącym, kto tylko ogłosi zwycięstwo i czy w ogóle do rozgrywki dojdzie, niebawem zobaczymy. Już jednak wyraźnie widać po jakiej właściwie stronie międzynarodowej polityki staje cały nasz obóz rządzący.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza